Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Red flag: znamiona i pieprzyki

Red flag: znamiona i pieprzyki
Znamiona i pieprzyki trzeba obserwować - jeśli się zmieniają, warto odwiedzić dermatologa. Ilustracja: Julia Szostak

Każdy z nas ma gdzieś na ciele pieprzyk albo inne znamię. Zazwyczaj są to nieszkodliwe plamki, ale bywają też takie, które powinny was zaniepokoić. Sprawdźcie, z którymi najlepiej udać się do dermatologa.

Pieprzyki to znamiona powstające z namnażających się komórek barwnikowych skóry ‒ melanocytów. Ale pieprzyk pieprzykowi nierówny. Co powinno zaniepokoić? Na pewno nieregularne, asymetryczne kształty pieprzyków, niewyraźna, rozmyta otoczka oraz nierówne rozmieszczenie barwnika. To tak zwane znamiona atypowe (dysplastyczne). Z tymi zdecydowanie powinniśmy udać się do dermatologa, aby obejrzał je fachowym okiem i ocenił. W tym celu wykorzysta zapewne specjalistyczne narzędzie o nazwie dermatoskop ‒ czyli specjalną podświetlaną lupę. Lekarz być może skieruje was do chirurga na usunięcie zmiany. Najczęściej takie rozwiązanie polecane jest właśnie w przypadku nietypowych pieprzyków, które narażone są na promieniowanie słoneczne i poparzenia, a w przyszłości może rozwinąć się z nich rak.

Aby rozpoznać niepokojące znamię, stosuje się metodę ABCD: A ‒ asymetria, B ‒ brzeg (nierówny), C ‒ kolor (różnorodny), D – wielkość (powyżej 6 mm). Najczęściej nasze pieprzyki mają jednak równe brzegi i są jednolitego koloru. To zwykłe znamiona, które nie są groźne.

Każdy z nas powinien być wyczulony na zmiany pojawiające się na już istniejących znamionach, jak na przykład: powiększanie się, zmiana kształtu, zabarwienia. Jeśli znamię piecze, swędzi lub wycieka z niego krew czy inny płyn, to koniecznie należy zgłosić się z takimi symptomami do specjalisty.

Nie każda taka zmiana oznacza od razu, że mamy do czynienia z czerniakiem ‒ bo to słowo przecież najbardziej mrozi nam krew w żyłach, jeśli mowa o podejrzanie wyglądających pieprzykach oraz o nowotworach skóry. Jest jeszcze cała lista innych zmian, łagodnych, jak choćby naczyniaki i włókniaki. Bardzo często występującym nowotworem jest rak podstawnokomórkowy, który nie daje przerzutów i usuwany jest zwykle chirurgicznie.

Tylko w najgorszym przypadku niepokojąca zmiana okazuje się czerniakiem. To nowotwór złośliwy. Wcześnie wykryty może być uleczalny. Zazwyczaj zmiana nie jest jednak rozpoznawana na początku. Jest to rak atakujący inne narządy. Czerniak może rozwinąć się zarówno z wcześniej istniejącego znamienia, jak i nowo powstałego. Ryzyko rozwoju nowotworu jest większe u osób, u których czerniak wystąpił w rodzinie, mają dużo nietypowych znamion oraz fototyp skóry wysokiego ryzyka (czyli jasna cera, oczy niebieskie/zielone, włosy blond/rude, piegi, skóra łatwo ulegająca poparzeniom słonecznym).

W związku z tym, że czerniak wykryty późno nie daje optymistycznych rokowań, to każdy powinien pamiętać o profilaktyce – to najskuteczniejsza broń przeciwko temu nowotworowi. Po pierwsze, ze słońca – zwłaszcza w sezonie letnim ‒ korzystać trzeba mądrze! Nie wystawiać się na promieniowanie w godzinach, gdy jest ono najsilniejsze (godz. 10-16), smarować się kremami z filtrem, a nietypowe znamiona najlepiej zasłaniać. Częścią profilaktyki jest również samokontrola oraz wizyta u dermatologa.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij