Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Rewolucja w miłości

Rewolucja w miłości
Ilustracja: Ada Buchholc | www.adabuchholc.com

Nie wiadomo, czy to wiadomość dobra, czy zła, ale w miłości nadchodzi nowe. Nadchodzące 20 lat ma według antropologów obrócić w pył klasyczne wyobrażenie o małżeństwie.

Po tej lekturze konserwatywnym czytelnikom z pewnością zjeży się włos na głowie. Proroctwom o upadku klasycznego modelu małżeństwa z radością natomiast przyklasną zwolennicy wolnej miłości. Oraz osoby, które spełnienie osobiste i status społeczny lubią zapewniać sobie same. Bo jak pokazują badania, instytucja małżeństwa – takiego, jakie znamy – zmienia się coraz szybciej. Przez ostatnie 100 lat ewoluowała bardziej niż w ciągu 10 tys. lat cywilizacji. Od kilkunastu lat ten proces przyśpieszył. Od kiedy ludzie zorientowali się, że aby przeżyć w sensie biologicznym, nie potrzebują małżeństwa, a miłość może istnieć także poza USC, w zachodnich społeczeństwach trwa masowy odwrót od tradycyjnego modelu związków.

Pękająca instytucja

„I nie opuścisz jej aż do śmierci…” – czy nam się to podoba, czy nie, to stwierdzenie to podwalina naszej kultury. Nastawionej na małżeństwo instytucję: trwałe, stabilne, dające jego stronom gwarancję przetrwania i zbudowania wysokiej pozycji społecznej. Do siły tego modelu przykładamy się wszyscy: swoją potrzebą miłości, bezpieczeństwa, wysokiego statusu, uznania przez rodzinę i autorytety.

Jednak od końca XX wieku (niektórzy upierają się, że już od stu lat) na nieskazitelnym monumencie tradycyjnego związku pojawiają się rysy. I proces ten przyspiesza ‒ nasze współczesne relacje różnią się nie tylko od związków naszych babć i dziadków. Są zupełnie inne niż te sprzed 20, a nawet 10 lat!

Aby zbadać kwestię trendów w miłości, naukowcy z Uniwersytetu Rutgers powołali do życia International Marriage Project (Międzynarodowy Projekt Małżeński). Badania wykazały, co następuje: Amerykanie zawierają związki małżeńskie coraz później, rozwodzą się coraz szybciej, żyją razem długo przed ślubem, a niektórzy pozostają w związkach nieformalnych przez całe życie.

Prawdziwy „horror Dulskiej” ma jednak dopiero nastąpić. Najnowsze badania pod egidą portalu randkowego EliteSingles, przeprowadzone we współpracy z austriackim futurologiem prof. Reinoldem Poppem, wykazały, że nasze szczęście w przyszłości nie będzie już zależało od „drugiej połówki”. Zmienią się standardy, związki przybiorą zupełnie nowe formy. Najpewniej będziemy prowadzić się bardziej swobodnie – przy pełnej aprobacie społecznej! Zła wiadomość jest taka, że dotychczasowe przekonania o wyłączności, wierności i zdradzie (i pensjonarskie marzenia o wspólnym życiu do grobowej deski) będziemy mogli… wyrzucić do kosza.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
agatasygulska zapytał(a) 19 lipca 2014
Pytanie dotyczy artykułu Rewolucja w miłości
Smutne...
Ela odpowiedział(a) 23 stycznia 2015
A jakie prawdziwe

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

6 związkowych pułapek

Małgorzata Liszyk-Kozłowska

Top w kategorii