Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Róbmy masło!

Róbmy masło!
Jerzy Nogal i jego domowe masło. Zdjęcie: Marta Wajda

Spór o wyższość masła nad margaryną odłóżmy chwilowo na bok. Jedno jest pewne: w tych sklepowych smarowidłach pełno jest barwników, wzmacniaczy, utwardzaczy. A pyszne masło bez chemii można zrobić samemu. Jerzy Nogal opowiada nam, jak został… maślakiem.

Jerzy Nogal, fotograf, kucharz, żyje między warszawską Pragą a podkarpacką wsią, gdzie uprawia grykę, pszenicę i żyto ‒ na własne potrzeby. W mieście zaopatruje się na targach, ma swoich sprawdzonych sprzedawców. Rozmawia z nimi o produktach, pyta, co, kiedy i jak jeść. Do tego samego namawia wszystkich dookoła, bo w końcu kto jak nie lokalni producenci wie najlepiej? Dba, by to, z czego gotuje, było najwyższej jakości. Sam piecze chleb (z własnej mąki) i robi masło. Jego poczynania można śledzić na facebookowej stronie Cztery Fajerki, tam też znajdziecie informacje o warsztatach, które prowadzi. 

Jerzy udowodnił mi, że pyszne masło można zrobić, nie używając żadnych specjalnych sprzętów. Wystarczy zwykły słoik lub butelka z szeroką szyjką oraz trochę pracy mięśni rąk. Chociaż podobno w klasztorze benedyktynek w Tyńcu siostry używają do tego celu… pralki Frani, ale to przy znacznie większych ilościach. 

Cały proces trwał 20 minut, a radość i satysfakcja były gigantyczne. Takie masło jest naprawdę znacznie delikatniejsze, bardziej puszyste i na pewno znacznie zdrowsze niż sklepowe. Przekonajcie się sami! 

Przepis na domowe masło

200 ml zimnej śmietany zakwaszonej, „od baby ze wsi”, wlewamy do mniej więcej litrowego pojemnika ze szczelnym zamknięciem, może to być butelka o szerokiej szyjce lub słoik (zasada jest taka, że śmietana nie powinna zajmować więcej niż 1/3 pojemnika).

Mieszamy śmietanę, tak jakbyśmy przygotowywali drinka w shakerze. Początkowo jest łatwo, bo śmietana jest płynna, im dłużej mieszamy, robi się trudniej – bo śmietana gęstnieje. Gdy pokonamy najtrudniejszy moment, nagle znów będzie się mieszać łatwo ‒ to znaczy, że tłuszcz się oddzielił od maślanki. Mieszamy więc jeszcze chwilę, aż masło zrobi się lekko żółte. 

Wylewamy zawartość pojemnika na sitko umieszczone w misce. Maślankę odstawiamy, nie będzie nam już potrzebna (można ją wypić samą lub użyć do np. racuchów lub bułek). Odsączone masło wrzucamy do miski z lodowatą wodą, płuczemy, zmieniamy wodę i znów płuczemy. Powtarzamy tę czynność, aż woda stanie się całkiem przezroczysta. Wylewamy wodę i delikatnie ucieramy masło łyżką tak, by pozbyć się resztek wody ukrytych wewnątrz masła. Jeśli jest zbyt miękkie, schładzamy.

Formujemy kostkę, kulę lub inny dowolny kształt. Przechowujemy w lodówce. Można trzymać je w słoiku z wodą, dzięki temu pozostanie świeże znacznie dłużej. I oczywiście jemy! Najlepiej z domowym chlebkiem na zakwasie.



Marta Wajda - artystka i projektantka, od 2 lat prowadzi firmę cateringową Made with Love, specjalizującą się w słodkościach i przetworach. Współtwórczyni pięciu edycji imprezy kulinarnej Urban Market.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Chretienne zapytał(a) 13 lutego 2014
Pytanie dotyczy artykułu Róbmy masło!
Ta śmietana zakwaszona od "baby ze wsi" ile ma %? Nie może być pasteryzowana ze sklepu?
ja_majka_i_ja odpowiedział(a) 27 maja 2014
Nie zgodzę się z Tobą. Też robię sama masło (idę na łatwiznę i używam miksera) i to ze sklepowej śmietany. Najlepsza okazała się Tescowa 36% - żadnych zbędnych dodatków w porównaniu do innych producentów. I masło wychodzi naprawdę dobre :P
Lena odpowiedział(a) 2 marca 2014
Nie może być ze sklepu ponieważ nie uzyskasz konsystencji masła. Śmietana musi być eko ;)