Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowa aktywność

Ryzykanci

Ryzykanci
Zdjęcie: base.org.pl
„Najbardziej autentyczne życie zwrócone jest ku śmierci, życie zaś ospałe jest lękiem przed śmiercią” – pisał Karl Jaspers. Jeżeli nie myślisz podobnie, BASE nie jest wyzwaniem dla Ciebie.

Wszystko zaczęło się w latach 70. Za ojca tego sportu i terminu uważa się Amerykanina Carla Boenisha, skoczka spadochronowego i filmowca, który w 1978 r. sfilmował swobodny skok ze słynnej ściany El Capitan w parku narodowym Yosemite. BASE. to skrót od terminów B – building (budynek), A – antenna (antena), S – span (przęsło mostu), E – earth (ziemia, np. klify, szczyty górskie, ściany itp.). Dopiero po zaliczeniu wszystkich powyższych lokacji skoczek staje się base jumperem i może zgłosić się do organizacji Mad BASE Association', która nada mu numer.

Jest to jeden z najniebezpieczniejszych sportów uprawianych przez człowieka. Nie ma realnych statystyk wypadkowości, gdyż wiele ze skoków jest nielegalnych i oficjalnie się o tym nie mówi, ale szacuje się, że co 20. skok kończy się śmiercią, a 90 proc. uprawiających ten sport na pewno trafi do szpitala z poważnymi kontuzjami. Skoczek spada z prędkością ponad 180 km/godz., ma na sobie tylko jeden spadochron (ze względu na niewielki czas lotu i małe wysokości). Skacze się z wysokości od 50 do ok. 300 m, chociaż rekordowy skok został wykonany z wysokości 38 m. Do tego dochodzą często zmienne, a przez to nieprzewidywalne warunki atmosferyczne oraz lądowanie w mało przyjaznym i zazwyczaj bardzo ograniczonym terenie. Poza tym istnieje możliwość złego otwarcia się czaszy lub nieotwarcia się jej w ogóle.

Kluczem do udanego skoku jest bardzo dokładne złożenie spadochronu, perfekcyjne wybicie, które decyduje o pierwszej, najważniejszej fazie skoku (zanim skoczek nabierze odpowiedniej prędkości, by móc sterować ciałem), błyskawiczne reakcje na otwierającą się czaszę i ewentualne poprawki. Lądowania doprowadzone do perfekcji oraz przysłowiowy worek szczęścia. Base jumperzy używają specjalnych spadochronów – są to czasze tunelowe, siedmiokomorowe, specjalnie wzmacniane (ze względu na większe siły działające na otwierający się spadochron).

Najnowszą modą wśród base jumperów jest używanie specjalnych kombinezonów –„latających wiewiór”, które umożliwiają lot z pewną precyzją, przez co skoczkowie mają możliwość latania wzdłuż ścian, wlatywania w rozpadliny i wąwozy czy niskiego przelatywania nad płaskowyżami, by dopiero w dolinie otworzyć spadochron. Jest to bardzo widowiskowe, ale przy tych prędkościach niewielki błąd lub podmuch wiatru kończą się zazwyczaj tragicznie.

Dlaczego i po co tak ryzykować? W jednym z wywiadów Olek Domalewski, jeden z prekursorów i najlepszych polskich base jumperów, mówił, że przede wszystkim BASE to styl życia. To niezliczone podróże po całym świecie, nawiązywanie kontaktów i przyjaźni z podobnymi do siebie „wariatami”, poznawanie odmiennych kultur. Kwintesencją całości jest oczywiście sam skok. BASE jest trochę jak heroina – uzależnia całkowicie od megakopa adrenaliny przed skokiem i ogromnej ilości endorfin po udanym lądowaniu. Jeżeli raz spróbujesz i odlecisz, będziesz chciał więcej i więcej, bez względu na konsekwencje. Wchodząc w świat ekstremalnych skoków, stajesz się panem życia i śmierci. Stając na krawędzi obiektu, jesteś panem śmierci i pozwalasz, by los rozdał karty życia. Tyle że w każdej talii kryje się joker.

Także w Polsce BASE ma coraz więcej zwolenników. Najbardziej znanym jest wspomniany Olek Domalewski, pierwszy polski skoczek, któremu został przyznany numer BASE – 1035 – związany z Diverse Extreme Team. Informacje o skokach BASE w Polsce znajdziecie na stronie: www.polishbase.offheading.com.

14.10. 2012 roku przejdzie do historii ludzkości i samych skoków. Zapewne do litery B śmiało można będzie dopisać balloon (balon). Felix Baumgartner wykonał skok z balonu w stratosferze z wysokości 39 km i przekroczył w swobodnym locie prędkość dźwięku. Człowiek ponownie złamał kolejne bariery w eksploracji Ziemi i własnego ciała.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
igorgnot zapytał(a) 19 października 2012
Pytanie dotyczy artykułu Ryzykanci
Czy ktos przezyl kiedys upadek w tym sporcie ?

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

Dezerterzy

Tomasz Pankiewicz

Sport za granicą rozsądku

Krzysztof Dołęgowski

Ptasiek

Tomasz Pankiewicz

No risk, no fun

Julia Krupińska

Top w kategorii