Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Ścięgna pod kontrolą

Ścięgna pod kontrolą
Ilustracja: shutterstock
Jak dbać o kości, mięśnie i stawy ‒ wiesz na pewno. Ale ścięgna? Zazwyczaj przypominamy sobie o nich dopiero wtedy, gdy strajkują. Warto zatroszczyć się o nie wcześniej!

Dobrze się czujesz, kiedy twoje mięśnie sprawują się bez zarzutu? Jeśli chcesz utrzymać taki stan, powienieneś zadbać także o ścięgna. O to, jak się nimi zaopiekować, pytamy specjalistę fizjoterapii Piotra Turskiego.

Ścięgno, czyli żywa lina

Próbowałeś kiedyś pogryźć ścięgna z mięsa, które babcia gotowała w rosole? Można żuć je długo, a i tak ciągle zostają elastyczne. To dlatego, że ścięgna (zarówno zwierzęce, jak i ludzkie) składają się przede wszystkim z kolagenu, głównego białka zawartego w tkance łącznej. Włókna kolagenowe łączą się w pęczki, te w wiązki, a w rezultacie powstaje żywa, niesamowicie elastyczna lina będąca łącznikiem między mięśniami i kośćmi.

– Zadaniem ścięgna jest jak najlepsze przeniesienie siły ze skurczu mięśnia na przyczep kostny, a co za tym idzie, efektywne wykorzystanie jego energii. W biomechanice mówi się, że ścięgno wydłuża ramię siły dla mięśnia – tłumaczy nasz specjalista. – Właściwa praca układu mięśniowego zależy więc zarówno od kondycji brzuśca mięśniowego, przyczepu kostnego, jak i przyczepu ścięgnistego.

Wysiłek stopniowany

Ścięgna nie lubią mocno pracować bez wcześniejszego przygotowania.
– Mięsień, nawet ten na co dzień nieużywany, po 30‒45 minutach pracy adaptuje się do wysiłku, następuje jego przekrwienie, co powoduje, że ma dużo więcej siły. Ścięgna nie mają takiego mechanizmu adaptacyjnego, do tego ich elastyczność się zmniejsza, gdy dłużej nie pracują – tłumaczy fizjoterapeuta.

Więc gdy walczysz o honor w meczu o puchar prezesa, uważaj, bo twoje ścięgna mogą zastrajkować. –Klasyczny uraz to naderwanie ścięgna Achillesa, zazwyczaj w drugiej połowie meczu, kiedy mięśnie pracują na maksa, a ścięgna za nimi nie nadążają – mówi Piotr Turski i dodaje, że w 90 proc. przypadków taką kontuzją kończy się kompulsywne rzucanie się na piłkę u 40-latków, którzy na co dzień nie trenują.

Ważne jest również to, że ścięgna zmniejszają swoją elastyczność wraz z wiekiem. To, co uchodziło ci płazem, gdy miałeś dwadzieścia lat, dwie dekady później kończy się urazem. Zwłaszcza gdy jesteś mężczyzną. Kobiety są pod tym względem bardziej uprzywilejowane.

– Kobiety fizjologicznie mają mniejszą siłę mięśniową, więc nawet gdy ich mięśnie są całkowicie napięte, mają mniejszą siłę niż męskie, a co za tym idzie, ścięgna u kobiet nie są aż tak bardzo obciążane – wyjaśnia nasz specjalista. – Także ze względu na comiesięczne zmiany hormonalne kobiece ścięgna są bardziej plastyczne i odporne na rozciąganie. U młodych kobiet naprawdę rzadko dochodzi do ich zerwania.

Konkluzja? Przede wszystkim powoli i systematycznie wdrażaj się do dużego wysiłku. Ścięgna ci za to podziękują!

Rozciąganie forever

Nie ma, że boli. Rozciąganie musi być – przed treningiem i po nim. Ścięgna nie lubią, gdy oszukujesz. Trzy przysiady i dwa skłony w bok nie wystarczą. Rozciągaj się powoli i starannie. Technikę zapożycz od joginów, którzy stopniowo pogłębiają asany. Żadnego „pompowania” i „sprężynowania” ruchów!

– Działając rozciągowo na ścięgno przez minutę, jesteśmy w stanie, bez uszczerbku dla jego kondycji, minimalnie je wydłużyć. Dlatego najlepiej wykonać rozciągający ruch do końca, przytrzymać pozycję przez 5 sekund i pogłębić o centymetr dalej. Postępujemy tak, dopóki ból nie pozwoli nam dalej pogłębiać ćwiczenia, lub gdy skończy się zakres ruchu danej części ciała – tłumaczy fizjoterapeuta.

Na rozciąganie zarezerwuj sobie 10 minut przed treningiem i 5 po jego zakończeniu. Bez wyjątków!

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij