Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Siła introwertyka

Siła introwertyka
Ilustracja: shutterstock

Zamiast szaleć w klubie, wolisz posiedzieć w fotelu z książką w ręku. Myśl o publicznym wystąpieniu powoduje lekki atak paniki. Odpowiedź na zaproszenie na kolację z nieznajomymi jest tylko jedna: „W sobotę będę chora/y”. Wszystko wskazuje na to, że jesteś introwertykiem. I bardzo dobrze!

Prawdopodobnie było tak: przez większość życia byłeś „urabiany” przez otoczenie, nauczycieli, szefów, przypadkowe osoby i telewizję, że powinieneś być bardziej otwarty. Mówić głośniej, pewniej i nie martwić się opinią innych. Więcej wychodzić „do ludzi”, bawić się i częściej umawiać się z całą klasą z liceum. Porzucić domowe pielesze i nawyk samotnego chodzenia po muzeach (lesie, mieście, górach, kościołach itp.). Martwiłeś się, że jako osoba nieśmiała lub zamknięta w sobie całkiem nie pasujesz do współczesnych, hałaśliwych czasów. I że nigdy nie osiągniesz spektakularnego sukcesu. Bo nie potrafisz się szybko, efektownie i asertywnie „sprzedać”. Mamy dla ciebie dobre wieści: najnowsze badania i publikacje dowodzą, że introwertycy w wielu dziedzinach górują nad ekstrawertykami i mogą osiągnąć równie duży sukces w społeczeństwie.

Świat (jeszcze) kocha ekstrawertyków

W bestsellerze „Ciszej proszę: siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać” amerykańska prawniczka i – jak sama siebie określa – introwertyczka Susan Cain wyjaśnia, dlaczego pracodawcy preferują ekstrawertyków i jakim cudem introwertycy okazują się z lepszymi pracownikami

„Obowiązujący współcześnie system wartości nazywam Ideałem Ekstrawertyka – pisze Cain. –Powszechnym ideałem jest człowiek towarzyski, osobowość alfa, który świetnie czuje się w świetle reflektorów”. Dzisiejszy świat kocha ludzi, którzy są świetnymi „sprzedawcami” samych siebie. We współczesnej korporacyjnej kulturze, by zostać zauważonym i docenionym, trzeba umieć się efektownie zaprezentować. Rozmowa kwalifikacyjna jest często jednoosobowym show, w czasie którego kandydat ma niepowtarzalną szansę do autoprezentacji. Im będzie szybsza i bardziej szumna, tym lepiej. Nic dziwnego, że szansę na oblegane stanowiska pracy mają ci bardziej wygadani, błyskotliwi, o większym refleksie. W świecie zorientowanym na „młodych i dynamicznych” ci bardziej wycofani mają ciężko. W sytuacjach interakcji z innymi czują się niekomfortowo, marzą o ucieczce. By nie wypaść z wyścigu, często… udają entuzjazm, a to sprawia, że czują się jeszcze sztywniej i wypadają gorzej.

Większa siła przebicia, energia i wyższy głos mogą sprawić, że to ekstrawertyk jest chwalony i wyróżniany częściej niż jego cichy kolega. Ale to wcale nie znaczy, że jest bardziej utalentowany.

Praca dla ekstrawertyka, awans dla introwertyka

Zdaniem Susan Cain „robimy wielki błąd, tak łatwo poddając się dyktatowi Ideału Ekstrawertyka. Największe idee, dzieła sztuki, odkrycia – od teorii ewolucji po „Słoneczniki” van Gogha i komputery osobiste – to dzieła wyciszonych »mózgowców«, którzy potrafili dostroić się do delikatnego, wewnętrznego świata i wydobyć jego skarby”.

Tezy autorki o przewadze introwertyków nad ekstrawertykami potwierdzają badania amerykańskich naukowców z UCLA Anderson School of Management i Uniwersytetu Rutgera. W badaniu zatytułowanym Upadek introwertyków i bunt neurotyków” naukowcy wzięli pod lupę grupy studentów MBA. Obserwując pracę zespołową, próbowali ustalić, jakie cechy mają wpływ na status jednostki w grupie. Jak się okazało, ekstrawertycy z początku byli oceniani przez kolegów lepiej niż bardziej introwertyczni studenci. Z czasem jednak nie potrafili sprostać początkowym oczekiwaniom i tracili wysoki status w zespole. Tymczasem niedoceniani z początku introwertycy (a także, co ciekawe, ich bardziej nerwowi koledzy – neurotycy) potrafili zaskoczyć grupę wynikami lepszymi, niż oczekiwano. „Ekstrawertycy zawodzą w zespole” – brzmiała surowa konkluzja naukowców. Ich badania wskazały, że pierwsze wrażenie, jakie wywieramy w miejscu pracy, nie ma żadnego znaczenia. Osoby solidne i etyczne są cenione przez współpracowników dużo bardziej niż towarzyskie i wygadane. A długoterminowo miejsce w hierarchii społecznej budujemy na umiejętnościach innych niż efektowne popisy przed resztą grupy.

Kiedy więc ekstrawertyk showman zostanie już przyjęty do pracy, jego zalety mogą szybko zblednąć. A niepozorny introwertyk z biurka obok może w pełni ujawnić swój potencjał. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Klaudia Adamowicz zapytał(a) 14 kwietnia 2014
Pytanie dotyczy artykułu Siła introwertyka
Co mi poradzicie? Jakaś lekka kolacja po wysiłku fizycznym. Wiem, że muszą przeważać weglowodany ;)
Chretienne odpowiedział(a) 28 maja 2014
Po wysiłku fizycznym nie węglowodany, nie, nie - tylko serwatka, od zsiadłego mleka wzmacnia mięśnie, bardzo polecam.
krzysztofkruczek odpowiedział(a) 22 kwietnia 2014
Wydaję mi się że wystarczy banan. Potrzebujesz po wysiłku szybko dostarczyć energii. Jogurt raczej tego nie zrobi. Banany tak. Dopiero później coś co się długo wchłania. Chyba że śpisz tylko dwie godziny, jeśli conajmniej 7 to wbrew pozorom twarog jest w sam raz
Marta K odpowiedział(a) 16 kwietnia 2014
Najlepiej jogurt naturalny z łyżką owsianki ja tak jem :-)
kasia.kuznik.169 odpowiedział(a) 25 kwietnia 2014
Polecam szejka zrobionego z bananów i daktyli, roślin zielono listnych oraz namoczonego ziarna konopi i pestek nasion.