Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Skóra w nerwach

Skóra w nerwach
Zdjęcie: shutterstock
Tę zależność widzi chyba każdy: po urlopie zwykle promieniejemy, cera się wygładza, włosy stają się błyszczące. Kiedy dopada nas stres, nie dosypiamy – skóra staje się nadwrażliwa, pojawiają się wypryski, włosy zaczynają nadmiernie wypadać, a paznokcie łamać się. Nie ma wątpliwości: układ nerwowy i skóra wraz z jej przydatkami – włosami i paznokciami – to system naczyń połączonych.

O dobrej kondycji skóry decyduje właściwa pielęgnacja, systematyczna ochrona przed promieniowaniem UV, a przede wszystkim zbilansowana dieta wraz z odpowiednią podażą wody. To pożywienie stanowi główne źródło dostarczanych witamin i minerałów potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania skóry, woda zapewnia prawidłowość wszelkich procesów chemicznych w niej zachodzących, a systematyczna pielęgnacja wzmacnia barierę naskórkową chroniącą nas przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Coraz częściej specjaliści przypominają jednak o tym, że stan cery uzależniony jest także od psychiki. Produkowane pod wpływem stresu substancje chemiczne (przede wszystkim hormony) mogą wywołać bądź zaostrzyć wiele skórnych przypadłości, np. trądzik i atopowe zapalenie skóry, lub po prostu pogorszyć jej stan. W jakim mechanizmie się to dzieje? Skóra i mózg, układ nerwowy i odpornościowy wykształcają się w życiu płodowym z tego samego listka zarodkowego i w naturalny sposób nieustannie komunikują się ze sobą, m.in. za pomocą substancji zwanych neuropeptydami. Stąd silne emocje zawsze są widoczne na skórze: zdenerwowani bledniemy lub się rumienimy, mamy gęsią skórkę, a czasami dostajemy wysypki lub czerwonych plam. Pod wpływem silnego stresu organizm wydziela też kortykosteroidy – substancje, które powodują zwiększoną produkcję sebum o bardziej niż zwykle treściwym składzie. Wydzielina ta zatyka ujścia gruczołów łojowych, w zamkniętej przestrzeni zaczynają działać baterie beztlenowe, co jest już prostą drogą do powstawania zaskórników.

Stres rodzi nadwrażliwość

Kiedy bodźce stresowe są silne i długotrwałe, cera, dotychczas normalna, może stać się wrażliwa. Objawia się to tym, że dotychczas używane kosmetyki zaczynają podrażniać: po przetarciu twarzy tonikiem widzimy zaczerwienienia, po użyciu kremu nawilżającego skóra zaczyna piec, ciągnąć, a po czasie się łuszczyć. Nie ma rady: na pewien czas trzeba odstawić dotychczas stosowane preparaty i przestawić się na kosmetyki do cery wrażliwej albo alergicznej. Już po pierwszych sygnałach świadczących o nadwrażliwości lepiej (czasowo) zaprzestać stosowania kremów z retinolem, zawiesić kuracje oparte na witaminie C i kwasach o wysokich stężeniach, a także odstawić kosmetyki perfumowane, również te, które mają w składzie olejki eteryczne (bardzo często są źródłem uczuleń). Warto też zrezygnować z mocnego makijażu, by w czasie starannego oczyszczania skóry nie narażać jej na dodatkowe podrażnienia wynikające z pocierania wacikiem.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij