Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowa aktywność

Slackline - świadomość ciała

Slackline - świadomość ciała
Slackline, zdjęcie: Fabrice Wittner | Rex Features

Slackline jest prosty i demokratyczny. Praktycznie każdy, kto po raz pierwszy próbuje wejść na taśmę napiętą zaledwie metr od podłoża, czuje się niepewnie. Po chwili spada. Mięśniak, nastolatka, tata z brzuszkiem, biegacz, piłkarz.

Jak to się robi

Balans to umiejętność, której nie można się nauczyć z książek czy filmów, niepodobna żadnej innej aktywności. Gdy stawiasz nogę i jeszcze jej nie obciążasz, szeroka na cal taśma buja się na prawo i lewo niczym wskazówka sejsmografu. Jakby chciała cię zrzucić. Dopiero gdy wybijesz się i staniesz na niej całym ciałem, uspokaja się nieco. Jak zacząć przygodę ze slackline?

Pierwsza lekcja to próba stania. Trzeba się rozluźnić, przestać panicznie patrzeć na stopy i skupić na jakimś odległym punkcie. Może być to drzewo, do którego zamocowana jest taśma. Im bliżej punktu mocowania, tym łatwiej zachować równowagę. Dlatego na początek lepiej unikać środka taśmy. Ręce powinno się rozłożyć na boki, skierować ku górze.

Drugi etap, który zwykle osiąga się po kilkunastu minutach prób slackline, to pierwsze kroki – przekładanie ciężaru ciała z jednej nogi na drugą. Trzeba to robić zdecydowanie. Zawsze wiedzieć, która noga jest w danym momencie wolna, a która trzyma taśmę. Obciążenie przenosisz, przechylając się do przodu i do tyłu. Stopy powinny być zawsze ułożone wzdłuż taśmy. Można chodzić na bosaka, można także w cienkich butach. Im krótszy slackline, tym łatwiej łatwiej przychodzą kroki. Na tym etapie można poprosić o pomoc – by ktoś podał rękę i pomógł zachować równowagę. To na pewno zwiększa pewność siebie, ale niekoniecznie przyspiesza naukę.

Jeśli już radzisz sobie jako tako z kilkoma krokami, możesz poprosić partnera, by usiadł na taśmie kilka metrów przed tobą i przesuwał się do tyłu w miarę, jak będziesz się zbliżać. W ten sposób będziesz się dużo mniej bujać.

W końcu przychodzi kolej na dłuższe spacery. Pierwsze przejścia całej długości. Dziesięciu, piętnastu, w końcu dwudziestu metrów. Zwroty, podskoki. Gdy to opanujesz – będziesz mógł zacząć opracowywać triki. Ale to już zabawa dla osób które mają kontakt z taśmą od co najmniej paru miesięcy. To dla nich robi się szerokie gumowane trickline'y o wysokiej przyczepności, na których maniacy potrafią lądować klatą, robić salta, fikołki, piruety.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

Top w kategorii