Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Stopy na wakacjach

Stopy na wakacjach
Zdjęcie: shutterstock
Chcesz wykorzystać do końca ciepłe letnie dni i dajesz swoim stopom jak najwięcej wolności, nosząc klapki i lekkie sandałki? Uważaj, możesz narobić sobie kłopotów!

Japonki, sandały z podeszwą cienką jak opłatek, siatkowe baleriny są śliczne, przewiewne i w sam raz na upalne lato. Przynajmniej tak ci się wydaje, póki twoje ciało nie zacznie protestować. Nasz ekspert Piotr Turski, specjalista fizjoterapii, ostrzega, że u osób mających problemy ze stopami, stawami albo z kręgosłupem już kilka godzin chodzenia w takich butach może nasilić dolegliwości.

Stopa lubi miękkie

Ludzka stopa nie została zaprojektowana do chodzenia po twardym. Ponad 20 kości, ponad 30 stawów i ponad 100 ścięgien tworzy precyzyjną jak szwajcarski zegarek konstrukcję, która naszym przodkom umożliwiała pokonywanie piaskowych pustyń, brodzenie w trawach stepu i wędrówki wśród leśnych mchów. Żadna z tych powierzchni nie przypomina asfaltowych chodników i paneli podłogowych, po których najczęściej poruszamy się w XXI wieku. By zapewnić stopie optymalnie fizjologiczne warunki do pracy, powinniśmy zadbać o odpowiednio miękkie, a zarazem amortyzujące siłę stąpnięć obuwie.

– Gdy nosimy buty na cienkiej podeszwie, pięta uderza w ziemię z całą siłą, która przenosi się po ciele do góry, przez kolana i biodra aż do kręgosłupa. Zazwyczaj buty z taką podeszwą pozbawione są także obcasa, a wtedy chodzenie obciąża kręgosłup w mało fizjologiczny sposób – wyjaśnia nasz ekspert. – Mocno napinają się mięśnie przykręgosłupowe czworoboczne lędźwi, które próbują wyrównać nietypowe obciążenie stóp. I pojawia się ból, którego pacjenci nie kojarzą z noszonym latem obuwiem. No bo dlaczego od butów bolą ich plecy?

Jeśli przez cały rok chodzisz na obcasach, nie eksperymentuj latem z zupełnie płaskimi butami. Wybieraj sandały lub klapki (ale tylko takie z mocno trzymającymi stopę szerokimi paskami) na grubej podeszwie i lekkim obcasie, od 1,5 do 5 cm.

 Buty na małym obcasie są polecane także dla osób mających tendencję do stanów zapalnych ścięgna Achillesa, zmniejszają również dolegliwości przy stanach zapalnych stawów krzyżowo–biodrowych i u osób cierpiących z powodu ostrogi piętowej – dodaje fizjoterapeuta.

Kolana a baleriny

Są śliczne, często tanie i dostępne w wielkiej mnogości. Problem w tym, że większość balerinek to buty z miękkiego materiału, które nie trzymają pięty. Jeśli masz kłopoty z kolanami, to zdecydowanie nie są buty dla ciebie.

– U wielu osób kolana „uciekają” w koślawość albo szpotawość, czyli krzywią się do środka lub na zewnątrz, co zazwyczaj wiąże się z nieprawidłowym ustawieniem pięty, która nie znajduje się w osi kończyny. Dla takich osób polecane są buty z usztywnionym zapiętkiem, wymuszające prawidłową pozycję pięty i chroniące kolana przed dalszym koślawieniem się – wyjaśnia Piotr Turski. – Podobnie źle jak miękkie baleriny działają sandały typu „cienka podeszwa i kilka paseczków”. Gdy chodzi w nich ktoś mający kłopoty z kolanami albo stawami skokowymi, od razu to widać, bo pięta wychodzi mu poza obrys sandała. A takie ustawienie stopy dodatkowo obciąża kolana.

Baleriny nie są polecane na długie marsze także dlatego, że najczęściej mają zupełnie płaskie i cienkie podeszwy. Ponieważ kolana przejmują obciążenia od stóp, to gdy w takich butach chodzimy po twardym podłożu, dużo silniej obciążamy powierzchnie stawowe w kolanach. Więc zostaw baleriny i sandały na przejazdy samochodem i imprezy, a na zwiedzanie wakacyjnych kurortów wybieraj buty sportowe z grubą, amortyzującą podeszwą (ale nie trampki i tenisówki, które mają cienkie spody!) albo sandały trekkingowe, najlepiej takie z regulowanymi paskami, którymi dopasujesz szerokość buta do stopy.

– Dobrą opcją są także buty piankowe typu Crocs, wygodnie się w nich chodzi i są odpowiednio wyprofilowane – dodaje ekspert. – Mają właściwy stosunek wysokości podeszwy na pięcie i palcach, pięta ma o mniej więcej 1,5 cm grubszą podeszwę, co jest zgodne z naszą fizjologią i zapewnia komfort chodzenia.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij