Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowa aktywność

Strąk Man – wege daje moc!

Strąk Man – wege daje moc!
Zdjęcie: archiwum własne

Weganin wyczynowym sportowcem? Jeśli myślicie, że to klasyczny oksymoron, poznajcie Strąk Mana. Udowodnił, że właśnie na strączkach można zajść bardzo daleko.

Siadam przy stole z facetem, który w ciągu trzech dni przebywa 515 kilometrów. To blondyn ze zdrowo wyglądającą skórą i jasnymi oczami. Ma 28 lat i mówi dość cicho. Denerwuję się odrobinę, bo nie wiem, czy dyktafon to wszystko wyłapie. Jest skromny, do tego stopnia, że prawie do końca wywiadu nie wiem, że rozmawiam z pretendentem do tytułu mistrza świata UltraMana (czyli ultratriatlonu). Adam mieszka w Warszawie, na Ursynowie. Trenuje 12 razy w tygodniu, pracuje przy organizacji wydarzeń sportowych, kończy pisać książkę i tworzy własną aplikację. Jednocześnie działa prężnie w social mediach jako Strąkman. Udowadnia, że dieta wegańska nie przeszkadza w budowaniu siły i wydolności – przeciwnie!

Maja Święcicka: Jesteś naczelnym weganinem polskiego triatlonu?

Strąk Man: Właściwie ultratriatlonu.

MŚ: Musisz mi dokładnie wytłumaczyć, czym się różni jeden od drugiego.

Strąk Man: Zwykłe triatlony są na dystansie 1,9 km pływania, 90 km na rowerze i 21,1 km biegu. Potem jest IronMan, który przyjął się jako taki normalny w miarę dystans ‒ jest to 3,8 km pływania, 180 km na rowerze i maraton na koniec. UltraMan, w którym ja startuję, to 10 km pływania, 421 km na rowerze i podwójny maraton – 84 km biegu.

MŚ: Kosmiczne dystanse. Ja na rowerze robię maks 20 kilometrów i następnego dnia ledwo chodzę...

Strąk Man: Widzisz, a gdybyś przez cztery poprzednie dni jeździła, powiedzmy, 5 kilometrów, potem 6 i 7, to ten, zgaduję, weekendowy wysiłek 20 km nie byłby ani bardzo trudny, ani bardzo bolesny. Nie ma nic ważniejszego niż regularność. Jeżeli regularnie podjadasz niezdrowe jedzenie, słodycze – to masz efekty. Tak samo jeżeli regularnie będziesz robić przysiady czy właśnie jeździć na rowerze. Nasze ciała naprawdę wiele potrafią.

MŚ: Jest im łatwiej czy trudniej na diecie wegańskiej?

Strąk Man: Ja dość drastycznie zmieniłem swoją dietę. Nie jestem pewien, czy gdybym się po prostu lepiej odżywiał i bardzo ograniczył produkty odzwierzęce, to efekt nie byłby podobny. Ale na weganizmie czuję się bardzo dobrze, lepiej niż wcześniej, kiedy byłem totalnie zamulony.

MŚ: Przeszedłeś na wegańską stronę mocy ze względów etycznych, zdrowotnych?

Strąk Man: Chciałem zobaczyć, jak to będzie wyglądało. Ładowałem tego białka bardzo dużo, zgodnie z zaleceniami trenerów. Ale nie miałem nawet połowy tej energii co teraz, no i to też wpływało na głowę. Byłem duży – w najlepszych momentach ważyłem 92 kilogramy, przy 78 wagi wyjściowej. Teraz ważę zwykle około 70 kilo, w tej chwili 74 kg. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

Lunch dla wegan

Katarzyna Karus-Wysocka

Sportowiec wegetarianin

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Top w kategorii