Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Swoim czasem zarządzaj jak mistrz!

Swoim czasem zarządzaj jak mistrz!
Zdjęcie: shutterstock

Na ten temat powstały już setki poradników. Jest jednak duża szansa, że tych wskazówek jeszcze nie znasz. Warto poświęcić im niewielki wycinek twojego czasu. Potem otrzymasz go z powrotem, i to z nawiązką!

„Gdyby dzień miał 48 godzin…” – od takiego życzenia zaczyna się wiele instrukcji efektywnego zarządzania czasem. Umówmy się co do jednego: doba nie będzie miała 48 godzin. Nie będzie ich miała nawet 30. Ale jest też dobra informacja: z 24 godzinami każdego dnia możesz zrobić dokładnie to, na co masz ochotę. I żeby nie tracić czasu, przejdźmy do rzeczy!

1. Złodziej czasu = 20 pompek

Co zwykle najbardziej nam przeszkadza w dobrej organizacji? Wiele osób odpowie: czyhający niemal wszędzie złodzieje czasu. Facebook. Prywatna poczta e-mailowa. Plotki ze znajomymi. A wcześniej przejrzenie plotkarskiego portalu. Co jeszcze? Ulubiona piosenka, która akurat leci w radiu i przy której tak fajnie myśli się o niebieskich migdałach. I którą po kilku kliknięciach można znaleźć w internecie… Lista złodziei czasu, w tym podstępnych złodziejaszków, jest długa. Co z tym zrobić? Nieustanne sprawdzanie prywatnej poczty odrywa cię od tego, na czym powinieneś się skupić? Zrób 15 przysiadów, gdy tylko zaczniesz przeglądać e-korespondencję. Albo 20 pompek. Ewentualnie 30 brzuszków. Korzyści są dwie ‒ po pierwsze, po kilku takich sportowych sesjach pojawi się odruch warunkowy. W końcu sam zaczniesz się kontrolować, zanim kusząca myśl o Facebooku, internetowym czacie czy muzyce z sieci pojawi się w twojej głowie. Po drugie, poprawi się forma przed kolejną wizytą na siłowni!

2. Bądź gotowy przed czasem

Brzmi zaskakująco? Zastanawiasz się, czy to jednak nie przesada? „Przecież mam zrobić X na 15, to po co wcześniej?” – możesz zapytać. A jednak! Znasz osoby, które celowo ustawiają swoje zegarki na „kwadrans do przodu”, bo to ułatwia im organizację dnia? W porannym pośpiechu są przekonani, że dochodzi już siódma, aż odkrywają, że do siódmej jeszcze 15 minut. Nagle robi się przyjemnie i krzepiąco. „Jednak nie jestem spóźniony? Jak to dobrze!” – taka myśl pojawia się w ich głowach. Masz ważne spotkanie w samo południe? Zrób wszystko, żeby być na miejscu kilkanaście minut wcześniej. Rozejrzyj się po okolicy, uporządkuj myśli, przypomnij sobie, co chcesz powiedzieć. Jeżeli coś mamy wysłać do 15, warto zrobić wszystko, żeby udało się to wykonać pół godziny wcześniej. Można pójść o krok dalej, zapomnieć o umówionej 15 i spróbować wdrukować sobie w głowę nową godzinę ‒ 14.30. Sukces w postaci zyskanych w ten sposób minut może zadziałać bardziej dopingująco niż kubek kawy. Można pójść za ciosem i wykonać szybko kolejne zadanie. Dodatkowy kwadrans czy pół godziny mogą być jak głęboki wdech powietrza przed głośnym odezwaniem się do kogoś. Dadzą komfort i uporządkują przedpole przed dalszym działaniem.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij