Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Sypiaj jak da Vinci

Sypiaj jak da Vinci
Retusz: Agnieszka Celej | źródło oryginalnego obrazu: Wikipedia Commons

Osiem godzin snu jednym ciągiem – ideał? Niekoniecznie. Badania pokazują, że bardziej naturalny i ‒ co więcej – zdrowszy byłby zupełnie inny schemat!

Naturalny zegar biologiczny u krabów jest tak silny, że gdy urządzi się krabowi przeprowadzkę z plaży i ulokuje wiele kilometrów dalej, będzie on wciąż poruszał się w rytmie przypływów i odpływów i przemieszczał ‒ wyżej i niżej ‒ z częstotliwością fali, choć ta będzie już daleko od niego. Dopiero po długim czasie jego wewnętrzny zegar się rozreguluje.

Co to oznacza dla nas, skoro dawno już zerwaliśmy tak bliską więź z naturą? Z pewnością nie to, że jesteśmy już całkiem od niej niezależni. Lata ewolucji bez dostępu do źródeł sztucznego światła przystosowały nas do pewnego rytmu, który porzuciliśmy wraz z elektryfikacją. Dzisiaj wydaje nam się, że powinniśmy spać osiem godzin, funkcjonować kolejne kilkanaście i powtarzać cały cykl. Nie musi tak być!

Jak wobec tego wygląda ten naturalny, wykształcony przez wieki rytm? Otóż okazuje się, że ludzie pozbawieni dostępu do sztucznych źródeł światła kładą się spać około 20 i przebudzają się około północy. Po dwugodzinnej aktywności następuje kolejny blok snu, który trwa do świtu. Dziwne? Tak, ale i korzystne dla organizmu ‒ jak podaje Jessa Gamble specjalizująca się w tematyce snu, to dwugodzinne okno ma kluczowe znaczenie dla wydzielania prolaktyny. Jest to hormon odpowiedzialny za poczucie rześkości i trzeźwości umysłu. Jak podaje: „Ludzie biorący udział w badaniu odnoszą wrażenie, jakby pierwszy raz w życiu doświadczyli stanu prawdziwego przebudzenia”.Nie są jednak pionierami ‒ w dawnej literaturze możemy znaleźć odniesienia do tego porzuconego rytmu, który był stosowany na długo przed naszymi badaniami.

Za naturalny uważa się również wykształcony w niektórych kulturach sen dwusegmentowy ze sjestą. Zwyczaj popołudniowej drzemki został powiązany z 37-procentową redukcją umieralności na choroby serca (Naska et al., 2007). W krajach Zachodu tego rodzaju krótką drzemkę określa się mianem „power nap”. Naukowcy z Uniwersytetu w Düsseldorfie wykazali, że szczególne korzyści pojawiają się przy drzemkach trwających od sześciu do dziesięciu minut (nie uwzględniając czasu zasypiania). Już tak krótki sen może inicjować kluczowy dla zdolności poznawczych proces konsolidacji pamięci! Poprawa w funkcjonowaniu mózgu może trwać nawet do 155 minut po drzemce.

Jakie stąd wnioski? Jeśli masz pracę intelektualną do wykonania ‒ w okolicach popołudnia daj sobie 20 minut regenerującego odpoczynku. Nie przekrocz tylko 30 minut drzemania ‒ zaskutkuje to znaczną sennością po przebudzeniu. A skoro drzemki są tak dobre... może da się oprzeć całą swoją dobę tylko na nich?

Eksperymenty tego typu prowadziły m.in. Włoskie Siły Powietrzne. Cykl dobowy badanych osób składał się z czterech godzin aktywności, za którymi podążały dwie godziny odpoczynku, w czasie których sen był dozwolony (mimo to większość uczestników rezygnowała ze spania w czasie pierwszego okresu odpoczynku). Wnioski z badania zawierały: znaczne ograniczenie całkowitego czasu snu (względem standardowych siedmiu‒ośmiu godzin) przy utrzymaniu dobrej kondycji intelektualnej.

Jeśli twój styl życia na to pozwala, możesz spróbować rozbić swój sen na segmenty. A wedle podań z zalet snu polifazowego korzystał m.in. Leonardo da Vinci. Z uwielbienia do drzemek był znany także Thomas Edison. I o ile same drzemki nie sprawią, że namalujemy „Mona Lisę”, o tyle w kwestii produktywności możemy na zmianie przyzwyczajeń sporo zyskać.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij