Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Sztuka wydłuża życie!

Sztuka wydłuża życie!
Fot: Nirzar Pangarkar | źródło: www.stocksnap.io

Nie wszystkim podoba się to samo, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że otaczając się przedmiotami, które naszym zdaniem są piękne, możemy… pożyć dłużej! To nie żart. Nasz mózg to czułe narzędzie. A sztuka może mieć zdecydowanie terapeutyczną moc.

Przyspieszone bicie serca, duszność, zawroty głowy aż po płacz, omdlenia i halucynacje. To objawy syndromu Stendhala, których doznał Marie-Henri Beyle ‒ francuski pisarz romantyzmu powszechnie znany jako Stendhal właśnie. Owa dolegliwość została wywołana przez intensywne wrażenia estetyczne, jakie zafundowały mu zabytki i dzieła sztuki Florencji. I nie był to jednostkowy przypadek! Z kolei muzyka może nam zafundować… skórny orgazm. Chodzi o to, że psychiczny zachwyt ma fizyczną moc.

Ale sztuka!

„Powiedz mi, Driss, dlaczego ludzie interesują się sztuką?” ‒ pyta Philippe, główna postać filmu „Nietykalni”, kontemplując abstrakcję w galerii sztuki. „Nie wiem. Dla biznesu? ‒ odpowiada Driss. ‒ Nie, to jedyny ślad po nas na tej ziemi”. Bez wątpienia tak jest, ale zajrzyjmy głębiej, w sferę użyteczności, bo to coś więcej niż sztuka dla sztuki. Sztuka naprawdę jest po coś. Ze strony twórcy sztuka jako działanie twórcze wyraża przeżycia i niesie przekaz, którego nie da się wyrazić słowami. Ze strony odbiorcy, jak uważa Rudolf Arnheim – niemiecki teoretyk sztuki i filmu oraz psycholog percepcji ‒ potrzeba sztuki wynika z psychofizjologii. Otóż nasze życie kształtowane jest przez spełnianie potrzeb, takich jak choćby głód, seks, spokój, bliskość czy chęć opanowania czasu. Sztuka pomaga zachować nam ich homeostazę, czyli równowagę. Jej zadaniem jest odkrywanie i porządkowanie świata. Jest naszą osobistą skrzynią z narzędziami poznawczymi.

Salvador Dali zachwycał się jego malarstwem. Picasso jeden z jego obrazów powiesił w swojej pracowni. Jego dzieła, bo tak już można je nazywać, kilka lat temu zostały wystawione w londyńskim domu aukcyjnym Bonhams obok dzieł m.in. Warhola i Renoira. Sprzedały się za ponad 14 tysięcy funtów i jak na charakter twórcy była to spora suma, bo sprawcą całego zamieszania był… szympans Congo. Studenci sztuk plastycznych bez problemów odróżniają sztukę od mazgajów czterolatka czy też małpy. Malarstwo Congo po prostu niosło wysokie walory estetyczne. Jednak zachwyt wzbudzało jedynie u ludzi, na Congo nie robiło wrażenia. Właśnie zdolność estetycznej refleksji przypisywana jest tylko ludziom i uważa się, że sztukę stworzył właśnie człowiek. Co więcej, sztuka tworzy również człowieka, kształtując jego umysł. To relacja wiązana, jak sprzężenie zwrotne. Homo sapiens uczłowieczył się właśnie za sprawą tego, że zaczął tworzyć sztukę. A było to możliwe dzięki człowieczemu poczuciu piękna.

Co nam się podoba?

Co mogą mieć wspólnego ludzkie: pępek, zęby i ramię ze spiralną galaktyką i środkiem tulipana? Okazuje się, że wiele. W klasycznym ujęciu ich piękna spełniają zasadę złotego podziału, czyli boskiej proporcji wyznaczonej jeszcze w starożytności. Według niej harmoniczny stosunek podziału odcinka powinien wynosić prawie 3 do 2. Oznacza to tyle, że stosunek całości do części dłuższej ma się tak samo jak stosunek części dłuższej do krótszej. Na podstawie wielu doświadczeń ustalono, że człowiek za wyjątkowo piękne uważa to, co jest właśnie oparte na tym złotym podziale. I tak pępek Pitagorasa wyznacza idealne proporcje człowieka, jeśli stosunek odległości od pępka do ziemi wobec wzrostu wynosi 1:1,6 (odwracając ujęcie, będzie to około 3:2). Tak samo jest z podziałem całego ramienia albo z uzębieniem w stosunku wysokości górnych jedynek do górnych dwójek. Galaktyka spiralna, muszle ślimaków, tulipany i mnóstwo dzieł natury także wpisują się idealnie. Pięknie zobrazował to Cristóbal Vila.

Przypadek? Nie sądzę. Umysł człowieka cieszy się takimi widokami od setek tysięcy lat. To musi o czymś świadczyć. Badania ruchów gałek ocznych dowiodły wprost, że ludzkie oko znacznie szybciej analizuje obrazy opierające się na takim podziale ‒ wyjaśnia Adrian Bejan, profesor inżynierii mechanicznej z Uniwersytetu Duke’a w Durham w Karolinie Północnej. Do tego dochodzi jeszcze zamiłowanie do symetrii i fraktali. Symetrycznemu spojrzeniu podlegają na przykład ludzkie twarze. Im bardziej są symetryczne, tym ładniejsze się nam wydają, bo nieświadomie przemycają ewolucyjną informację o dobrych genach osobnika. Fraktale natomiast to formy składające się ze swoich małych powtórzeń, jak choćby w kalafiorze Romanescoalbo w muzyce Bacha. Są uporządkowaniem w otaczającym chaosie i lubi je większość umysłów

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

Top w kategorii