Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Tego nie jedz przed randką!

Tego nie jedz przed randką!
Tych produktów unikaj przed randką jak ognia. Zdjęcie: shutterstock

Randka w planach? Zanim wpadniesz w romantyczny nastrój, zwróć uwagę na swoją dietę. Nieświeży oddech, wzdęcia, zmęczenie czy częste wizyty w toalecie sprawią, że nawet miliony cykad, świece i serenady nie zdadzą się na nic. Oto dietetyczne rady przedrandkowe!

Oto nasza czarna lista przedrandkowa. Jeśli chcesz skupić się na tym, na czym człowiek zwykle na randce się skupia, oraz zależy ci na tym, by nie była to ostatnia randka, weź sobie tę listę do serca. I unikaj tych produktów jak ognia przynajmniej dzień przed!

Czosnek, cebula, szczypior

Tu powód jest raczej jasny. To główni sprawcy specyficznego zapachu, jaki po ich zjedzeniu wydziela powietrze wydychane z ust, a także skóra. Ale to nie wszystko. Zmieniają one bowiem także smak… nasienia. Odpowiedzialne za ten dla większości ludzi przykry zapach są związki siarki. Nawet ich niewielka ilość w pożywieniu sprawia, że są mocno wyczuwalne. Czy jest na to sposób? Oczywiście najlepiej ich unikać przed planowanym wyjściem towarzyskim, a randką tym bardziej, ale jeśli już zdarzyło ci się spałaszować szczypiorowy twarożek, jest na to rada. Po zjedzeniu szczypiorku, cebuli czy czosnku możesz pożuć natkę pietruszki – powinno nieco pomóc. Jednak na zmianę smaku nasienia natka nie wpłynie. Nie uchroni też przed przykrym zapachem wydzielanym przez skórę – tu nie pomoże nawet żaden dezodorant!

Groch, fasola, bób

I inne strączkowe, bo są gazotwórcze. Stanowią dla ciebie tym większe zagrożenie, im rzadziej pojawiają się w twoim menu i im mniej jesteś przyzwyczajony do ich jedzenia. Do dania ze strączkowych zawsze możesz dodać przypraw i ziół działających odgazowująco, np. kminku, ale lepiej nie ryzykuj. Chyba nie chcesz się czuć jak balon przez cały wieczór?

Napoje gazowane

Nie pij ich bezpośrednio przed randką. Zawarty w napojach gazowanych dwutlenek węgla rozpycha ściany przewodu pokarmowego, co objawić się może wzdęciami oraz głośnym i częstym odbijaniem. Zamiast tego sięgnij po niegazowaną wodę. Jeśli brakuje ci w niej smaku, dodaj plasterek cytryny czy listek mięty. Ugasi pragnienie i nie powiększy twojego brzucha. Jeśli i tak z innego powodu dopadły cię wzdęcia, dodaj do wody korzeń imbiru. Ma działanie odgazowujące i jest afrodyzjakiem!

Herbatki ziołowe z czarnym bzem i jałowcem pospolitym

Są szeroko stosowane w ziołolecznictwie z powodu ich silnych właściwości moczopędnych. Zanim więc napijesz się naparu z czarnego bzu lub jałowca pospolitego, dobrze się zastanów, czy miejsce randki gwarantuje szybki dostęp do… toalety!

Golonka, schabowy, chilli con carne

I inne ciężkie dania mięsne, zwłaszcza smażone w głębokim tłuszczu. Głównie dlatego, że są tłuste i bardzo ciężkostrawne. Twój organizm cały wieczór będzie skupiony na trawieniu tak ciężkiego dania. To znaczy, że tobie w tym czasie będzie towarzyszyć uczucie przejedzenia, ciężkości i senności, które z erotycznym scenariuszem niewiele ma wspólnego. Po goloneczce zaplanuj sobie raczej wieczór na kanapie z pilotem tv, a nie ukochaną/nym!

Guma do żucia?

Jest świetna, bo odświeża oddech. A nic tak nie zepsuje randki jak nieświeży oddech! Ale niektóre osoby namiętnie żujące gumę mogą mieć problem w postaci wzdętego brzucha. Problem wynika z nadmiernego połykania powietrza podczas żucia gumy. Ten sam efekt wywołuje jedzenie w pośpiechu. Najlepiej zjeść lekki posiłek, przeżuwając powoli, co pozwoli uniknąć nadmiernego połykania powietrza, a tym samym nieprzyjemnie powiększającego się obwodu twojej talii.

Co jeść przed randką? Coś lekkiego. A na randce najlepiej… afrodyzjaki!

Małgorzata Różańska, dietetyczka z wykształcenia i zamiłowania. Jest właścicielką Poradni Dietetycznej „Foodarea”, w której uczy, jak dbać o siebie przez zdrowe odżywianie.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij