Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowa aktywność

Torba trenera. Co wrzuca do niej Julita Kotecka?

W kobiecych torebkach, niezależnie od tego, jak wygląda ich dzień, można znaleźć prawdziwe cuda... A trenerka? Jesteście ciekawi, bez czego nie rusza się z domu? Sprawdźcie!

Dzień zaczyna się dla mnie bardzo wcześnie, bo już o 5.30. Wstaję o tej godzinie, ponieważ o 6.30 prowadzę treningi na drugim końcu Warszawy. W drodze mam różnego rodzaju myśli, że przecież to niemal środek nocy… Jednak momenty, w których widzę postępy moich podopiecznych, rekompensują wszystkie poranne pobudki. Takich treningów prowadzę od dwóch do czterech.

julita-kotecka

Pilnuję, by w międzyczasie jeść i pić, dbam o swoją higienę pracy. Środek dnia, czyli między 12 a 17, to czas, który poświęcam na inne dodatkowe projekty, spotkania ze znajomymi lub zwyczajnie odpoczynek, którego tak mi potrzeba. Od 17 zaczynam prowadzić treningi grupowe, które kończą się zazwyczaj około 21 i wciąż nie jest to koniec! Wtedy dopiero spada ze mnie ciężar obowiązków i mogę zrobić coś dla siebie. Moje życie pędzi, ja pędzę dosłownie i w przenośni, ale uwielbiam to, co robię!

Co zawsze mam ze sobą w torbie?

trenerka-julita-kotecka

1. Koniecznie wodę! Niegazowaną. Prawidłowe nawodnienie organizmu to podstawa jego prawidłowego funkcjonowania.

2. Stojak na telefon. Ponieważ prowadzę fanpage o nazwie „Julita Kotecka – złap dystans”, czasami muszę zrobić jakieś konkretne zdjęcie, żeby uwiecznić na nim prawdę i móc się nią podzielić!

3. Gumy, piłeczki, flossbans – zestaw do ćwiczeń i ćwiczeń mobilizacyjnych. Wykorzystuję taki sprzęt zarówno u moich klientów, jak i w swoim treningu.

4. Kompres Ultra Ice – moja praca ma specyficzny charakter, muszę być gotowa na każdą ewentualność, także na kontuzję. W trosce zarówno o siebie, jak i moich podopiecznych mam więc przy sobie zestaw chłodzący.

5. Buty oraz rzeczy na zmianę. Tak naprawdę to w samochodzie mam zawsze ze sobą trzy pary butów do biegania, trzy stroje, jak również rzeczy do przebrania się, gdybym miała ochotę iść na kawę.

6. Notatnik. Gdybym go nie miała, tobym zginęła. Zapisuję tam wszystkie treningi, godziny spotkań, sprawy bieżące.

7. Odżywka Isopower. Zawsze staram się mieć przy sobie jakieś witaminy i minerały, aby je uzupełniać i nie doprowadzić do osłabienia.

8. Czujnik tętna POLAR. Czasami pożyczam go swoim podopiecznym, aby móc lepiej kontrolować ich reakcję na trening.

9. Catering Diet4U. Zawsze ze mną! Bez nich umarłabym z głodu i tyle.

10. Ładowarka do telefonu – nie wychodzę bez niej z domu! I nie chodzi o dostęp do FB, ale o kontakt z rodziną.

 

Julita Kotecka – ekspertka adidas running, trenerka personalna, a także fizjoterapeutka. Kiedyś lekkoatletka, zawodniczka kadry Polski – jej dystans koronny to 3 km i 5 km – teraz już uczestniczka maratonów. Prowadzi grupy biegowe o różnym stopniu zaawansowania, przygotowuje biegaczy amatorów do maratonów i innych startów. Zawsze podkreśla, że ćwiczenia ogólnorozwojowe, trening funkcjonalny, sprawność to podstawa. Nie odpuszcza swoim zawodnikom w tej kwestii ani na moment.

 

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij