Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowa aktywność

Trenujesz? Rób to bezpiecznie

Trenujesz? Rób to bezpiecznie
Zdjęcie: shutterstock

Żeby nie zrobić sobie krzywdy w czasie treningu, trzeba się do niego dobrze przygotować. Chodzi o to, by uniknąć kontuzji, pracować nad wydolnością organizmu i nie przekraczać pewnych granic. Czego nie bagatelizować, kiedy zrobić przerwę, a kiedy iść do lekarza? 

Niezależnie od tego, co trenujesz lub zaczynasz trenować, jest kilka zasad, które warto poznać i zapamiętać, żeby uprawianie ulubionego sportu nie skończyło się długą rehabilitacją. O najczęściej popełniane błędy i o to, jak uniknąć kontuzji na początku i w trakcie naszej przygody ze sportem, pytamy eksperta. 

Za często, za długo, zbyt ambitnie

Bardzo często amatorzy chcą dorównać zawodowcom i jak najszybciej przebiec 10 km, przepłynąć 200 metrów stylem motylkowym w takim samym czasie co trenujący od lat kolega czy zostać mistrzem narciarstwa zjazdowego w jeden sezon. Tak się nie da! – Zawodowcy, aby dojść do poziomu, który prezentują, pracowali latami. W tym czasie ich organizmy dostosowywały się do dużych obciążeń. Organizmy amatorów „zaskoczone” dużym wysiłkiem często odmawiają współpracy – tłumaczy dr Krzesimir Sieczych, ortopeda z Carolina Medical Center, Grupa LUX MED. – Zawodowcy oczywiście też nie mogą trenować ciągle z maksymalnymi obciążeniami. Muszą pamiętać o odpoczynku i odnowie biologicznej. Ich organizmy, tak jak silnik w samochodzie, nie są w stanie ciągle pracować na najwyższych obrotach – dodaje ortopeda. Dlatego cierpliwość, regularne ćwiczenia z systematycznym dodawaniem obciążeń, powolne wydłużanie czasu treningu czy dystansu oraz odpowiedni czas na odpoczynek i regenerację to podstawa. Inaczej kontuzja dopadnie cię prędzej czy później. 

Złudne poczucie mocy

Jest jednak taki moment, kiedy sportowiec amator przechodzi z poziomu początkującego na nieco bardziej zaawansowany. Czuje się wtedy niepokonany, wydaje mu się, że wie wszystko i ma tyle siły, że może przenosić góry. I właśnie na tym etapie zwykle dochodzi do przetrenowania. Jakie są oznaki? Przede wszystkim zmniejsza się wydolność organizmu i spadają osiągi. – Objawy przetrenowania to nie tylko zmęczenie i ból mięśni. Przetrenowani sportowcy mają zaburzenia snu, stany depresyjne, tracą apetyt, są drażliwi, dochodzi nawet do spadku libido – ostrzega dr Sieczych. Takie nadwyrężenie organizmu ma także wpływ na układ odpornościowy – pojawia się ból gardła i powiększają się węzły chłonne. Po prostu zaczynamy chorować. Wtedy należy odpuścić na jakiś czas, by nabrać sił. A potem wrócić do trenowania, ale mniej intensywnego i bez forsowania się. 

Ups, kontuzja! 

Kontuzje zależą oczywiście od rodzaju uprawianego sportu. Jednak niezależnie od tego, czy budujesz masę na siłowni, biegasz, czy robisz treningi obwodowe, są ogólne alarmujące sygnały, które świadczą o tym, że należy zrobić sobie przerwę. – Jeżeli ból pojawia się po treningu i znika w przeciągu 1‒2 dni, to najprawdopodobniej są to tzw. zakwasy, czyli zespół opóźnionego bólu mięśniowego. Natomiast jeśli ból pojawia się w trakcie treningu lub towarzyszy nam od jego początku i utrzymuje się przez kilka dni po treningu, a zrobienie dwutygodniowej przerwy nie przynosi znacznej poprawy, wtedy należy zgłosić się do lekarza – mówi dr Sieczych.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij