Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Udręki szczęki – słów kilka o nerwowych nawykach

Udręki szczęki – słów kilka o nerwowych nawykach
Zdjęcie: shutterstock
Kiedy pracujesz, oglądasz film, czytasz albo prowadzisz samochód – twoja szczęka żyje własnym życiem. Być może obgryzasz, zgrzytasz, gryziesz, liżesz albo żujesz? Te nerwowe nawyki, choć irytują głównie otoczenie, mogą poważnie zaszkodzić twojemu zdrowiu. Sprawdź, co ci grozi.

Nerwowe nawyki to tzw. nawykowe czynności przymusowe – autodestrukcyjne czynności odruchowe, nieświadome i powtarzane w czasie z dużą częstotliwością. Wśród populacji ludzkiej są bardzo powszechne i najprawdopodobniej u każdego można znaleźć przynajmniej jeden taki przypadek. Szczególnie duża grupa takich nawyków dotyczy jamy ustnej. Lista jest długa, oto kilka z nich:

Obgryzanie paznokci – nawyk fachowo zwany onychofagią, jest jedną z najpopularniejszych ludzkich przypadłości. Jeśli towarzyszy tylko oglądaniu thrillerów, to nie ma powodów do obaw, natomiast jeśli jest nieodzownym elementem codzienności, należy się temu przyjrzeć. Nawyk ten niszczy nie tylko płytkę paznokciową, ale również naskórek wokół paznokcia oraz wał paznokciowy, sprawiając, że kształt paznokcia się zmienia. Ponadto zbyt krótki paznokieć przestaje chronić opuszki palców. Jest to też wspaniały transfer dla drobnoustrojów w obie strony – spod paznokci do ust i z powrotem. Dobrym środkiem zaradczym może być gorzki w smaku specyfik do pokrywania płytki paznokciowej. Dodatkowym wsparciem, raczej dla kobiet, jest też barwne malowanie ust i paznokci.

Gryzienie i lizanie ust – nawyki te wystawiają usta na działanie enzymów trawiennych śliny, które szkodzą naskórkowi, prowadząc do mikrozapaleń, w wyniku których usta wyglądają jak popękane. Gryzienie ust może prowadzić do powstawania włókniaków – odmiennie zabarwionych narośli powstałych z miąższu tkanki, wymagających nawet ingerencji chirurgicznej.

Stukanie paznokciami o zęby – ciągłe uderzenia osłabiają strukturę paznokcia, a enzymy trawienne zawarte w ślinie prowadzą do rozdwajania płytki paznokciowej i niszczą powierzchnię ust. Dodatkowo zarówno jama ustna, jak i naskórek wokół paznokci narażone są na kontakt ze szkodliwymi bakteriami. Pomocne mogą być te same środki co przy problemie obgryzania paznokci.

Zgrzytanie zębami – tzw. bruksizm – polega na zaciskaniu zębów i szuraniu nimi, często też występuje w nocy podczas snu, skutecznie niszczy szkliwo, siejąc spustoszenie w jamie ustnej. Może prowadzić do pęknięć i złamań zębów. Jeśli problem występuje za dnia, pomóc mogą twarde, lecz zdrowe przekąski – orzechy, marchewka itp. lub guma do żucia (ale ta pod szczególnym nadzorem!). W wielu przypadkach problem tkwi w wadzie zgryzu i z pomocą przyjdzie ortodoncja. Można także spróbować botoksowych zastrzyków w mięśnie, zmniejszając tym samym siłę nacisku szczęk.

Przygryzanie policzków – gryzienie wewnętrznej strony policzków prowadzi najpierw do ubytków naskórka i opuchnięcia poranionego miejsca, co jeszcze bardziej ułatwia powtórne drażnienie tego samego miejsca. Forma tego nawyku występuje również w nocy pod postacią zaciskania szczękami wewnętrznej strony policzka. Dużym niebezpieczeństwem jest fakt, iż nawyk ten trwa nawet po zagojeniu ran, a to prowadzi do przewlekłych stanów zapalnych i zbliznowaceń, a nawet stanów nowotworowych – to nie jest nadinterpretacja, to poważna sprawa! W celu oceny jakości zmienionej tkanki należy chirurgicznie pobrać jej wycinek i poddać specjalistycznej ocenie.

Żucie gumy i ssanie landrynek – nagminne żucie gumy obciąża szczęki. Funduje także, podobnie jak cukierki i lizaki, cukrową kąpiel jamie ustnej – idealne środowisko dla bakterii próchniczych. Jeśli guma, to bezcukrowa, fluorkowana i tylko na 15 minut. Ale uwaga, bo bezcukrowa guma może zawierać szkodliwy słodzik – sorbitol, który może przysporzyć problemów trawiennych. Natomiast połykanie nadmiaru powietrza podczas żucia gumy może wpływać na kumulację gazów w jamie brzusznej. Cukierki należy wybierać sporadycznie i te o niskiej kwasowości. I nie rozgryzać, bo może to przyczyniać się do ubytków protetycznych.

Obgryzanie ołówków – ołówki, kredki, długopisy, to przedmioty, które często spoczywają w naszych dłoniach, na blatach biurek, w torebkach itp., czyli wszędzie tam, gdzie bakterie. Gryząc te przedmioty, sprawiamy, że owe drobnoustroje lądują w naszej jamie ustnej. Należy zauważyć, że wspólne przybory przenoszą również bakterie innych osób. Gryząc je, uszkadzamy także szkliwo zębów oraz szkodzimy tkankom miękkim jamy ustnej. W takich warunkach łatwo o zapalenie dziąseł.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Nie stresuj się

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

Menu dla nerwowych

Małgorzata Różańska

Jak powstaje nowy nawyk?

Michał Dobrołowicz

najpopularniejsze artykuły