Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Wszyscy kłamiemy

Wszyscy kłamiemy
Zdjęcie: shutterstock
Krótkie nogi, długi nos i związany język – to przysłowiowy rysopis kłamstwa. Zna go każdy. Bo nie ma ludzi, którzy nie kłamią. Ba, kłamstwo ma swoje muzea! Czy to oznacza, że warto kłamać?

‒ Taaaaka ryba. ‒ Tak? A ile miała centymetrów? ‒ 30. To przysłowiowy przykład kłamstwa, w którym jest dużo... prawdy. Ponoć nawet najbardziej prawdomówny człowiek kłamie dwa razy w ciągu dnia. Kłamią nawet ci, którzy twierdzą, że nie kłamią. Powód jest prosty ‒ korzyść. Umiejętność oszukiwania kształtuje się już u czteroletnich dzieci, kiedy, w myśl teorii umysłu, zaczynają rozumieć, że każdy za prawdę może uznawać coś innego. Zatem predyspozycje do kłamania rozwijamy naprawdę wcześnie. Zyskaliśmy wręcz społeczne przyzwolenie na kłamstwo – unikamy za nie odpowiedzialności i kary, a zyskujemy wybaczenie. „Przekonałem się, że kłamstwo jest absolutnie koniecznym, i że trzeba się go uczyć tak jak matematyki albo geologii. Bez tego żyć nie można”. Dla Witkacego kłamstwo było wprost tlenem. Okazuje się ono stałym elementem naszego życia i swoistym fundamentem kultury ludzkiej. Doczekaliśmy się niejednego Muzeum Kłamstwa ‒ choćby w niemieckim Kyritz, w Muzeum Narodowym Walii oraz we włoskim mieście Pistoia.

Sedno kłamstwa

‒ Wyjeżdżam do Norwegii. ‒ To znaczy, że z nami koniec? ‒ Nie, ale nie możemy być razem. Istotą komunikacji jest język. Przy jego użyciu opisujemy świat. I jakże często w tych opisach kłamiemy. Kłamać to mówić treść niezgodną z własnymi myślami i przekonaniami albo wręcz nie mówić jej w ogóle, czyli zatajać prawdę. I tak powstaje ekspansywny i duszący sekret. Kłamstwo staje się osobistą interpretacją świata, pod warunkiem że robimy to celowo.

Funkcjonalnie takie kłamstwa można podzielić na dobre i złe, tj. mogące ocalić albo skrzywdzić. Dobre kłamstwa to tzw. kłamstwa prospołeczne i choć jest w nich manipulacja, mają długoterminowo służyć dobru okłamywanego, np. wtedy, gdy nie mówimy dziecku o problemach finansowych. Kłamstwa złe to takie, które mają na celu wyłącznie interes kłamiącego. Te są często cyniczne, wyrachowane, bezczelne i bolesne. Czasem kłamiemy instynktownie, odruchowo, bez zastanowienia, a bywa, że kłamstwo jest starannie dopracowane. Granicami dla prawdomówności jest nasza psychika. Popełniając kłamstwo, automatycznie piszemy kolejne i kolejne... Kaskadowość jest podstawową cechą kłamania, zarówno gdy kłamstwo tworzymy, jak i wtedy, gdy zostaje zdemaskowane.

Od tej reguły jest jeden wyjątek – pamięć autobiograficzna, czyli pamięć zdarzeń życia. Bywa, że tę samą historię za każdym razem opisujemy nieco inaczej. Aparat poznawczy człowieka jest na tyle wadliwy, że fałszuje postrzeganie świata i poprzez zmianę jego opisu zniekształca go. Poza tym w kłamaniu jesteśmy rewelacyjni.

Specjalista kłamczuch

Palcem na czole napisz wielką literę „d”. W którą stronę ma skierowany brzuszek? Jeśli w lewo, tj. poprawnie dla odczytu przez osobę, która znajdowałaby się naprzeciw ciebie, to należysz do grupy osób o wysokim poziomie zdolności kontroli własnych zachowań i prawdopodobnie... potrafisz dobrze kłamać. Tak sugeruje test kłamcy, tzw. Test D. Statystycznie największej liczby kłamstw dopuszczają się mieszkanki dużych miast z wysokim wykształceniem. Ale rzeczywistość pokazuje, że mężczyźni również są w tym świetni. Niemiecki filozof Friedrich Nietzsche stwierdził, że „kłamstwo wymaga wynalazczości, udawania i pamięci”. Spokojnie stać na to obie płcie. Inny niemiecki filozof Dietrich von Hildebrand wyróżnił trzy główne typy kłamców. Kłamca przebiegły to ktoś, kto perfidnie oszukuje, by osiągnąć swój cel. Drugim typem jest człowiek fałszywy – osoba, której historia życia jest całkowicie zmyślona. Trzeci typ to autokłamca, który okłamuje samego siebie. Zatem zacznijmy od tego typu.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Trenuj silną wolę

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

Festiwal narzekania

Marta Witkowska

Kłamczuchy na FB

Michał Dobrołowicz

najpopularniejsze artykuły