Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Wykorzystaj „efekt potknięcia”

Wykorzystaj „efekt potknięcia”
Ilustracja: shutterstock

Jak możesz zwiększyć swoją atrakcyjność? Robiąc coś najlepiej, jak umiesz, ale jednak nie idealnie. Zrób literówkę w tekście, który piszesz. Pozwól sobie na niesforny kosmyk włosów w pięknej fryzurze. To właśnie jest „efekt potknięcia”.

Mamy skłonność do układania sobie wszystkiego w życiu. Organizujemy sobie pracę, potem dojazd do tej pracy. I obowiązkowo trasy alternatywne. Żeby było szybko, wygodnie i najlepiej ekonomicznie. Organizujemy sobie pieniądze, mieszkanie, samochód, dziecko. Tak żeby jedno zgadzało się z drugim. – Staramy się sprawiać wrażenie, także przed samym sobą, że jesteśmy przygotowani na wszystko i nic nas nie zaskoczy – mówi psycholog Tomasz Wojtoń. – Szukamy poczucia bezpieczeństwa i zadowolenia w przewidywalności. I całe szczęście, że życie w 95 procentach jest przewidywalne. Ale jednak w pewnej części jest zagadką, która potrafi nas nieźle zaskoczyć – dodaje psycholog. I co wtedy?

Popełniaj błędy

Dlaczego lubimy mieć przewidywalne życie? – Bo wtedy zmniejszają się nasze napięcie i poziom stresu. Mamy też krzepiące poczucie kontroli nad tym, co się z nami dzieje – tłumaczy Tomasz Wojtoń. Czasami chęć zapanowania nad wszystkim zaczyna się robić niebezpieczna. – Przekonujemy siebie i innych, że nie możemy popełniać błędów, że nic nie może nas zaskoczyć, że wiemy wszystko i nie musimy się niczego uczyć od innych. To bardzo zgubne przekonania – mówi psycholog. Jak przekonać do tego siebie? Zróbmy eksperyment.

Możesz samemu rozważyć, co pomyślałbyś o człowieku, który idąc ulicą, potyka się. Zawadza nogą o nogę. Nie utrzymuje równowagi. – Często takie osoby postrzegamy lepiej niż tych, którzy idą prosto, bez najmniejszego zawahania i pomyłki w stawianych krokach. Ci pierwsi zwyczajnie wzbudzają w nas większą sympatię – mówi psycholog. – To ma idące jeszcze dalej konsekwencje: lubimy ludzi, którzy popełniają błędy i nie wstydzą się do nich przyznawać – dodaje. Potwierdza to eksperyment, który przeprowadził znany psycholog Elliot Aronson ze współpracownikami z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Uczestnicy eksperymentu oglądali dwa nagrania. Każde z nich relacjonowało udział w teleturnieju pewnego studenta, który bezbłędnie odpowiadał na wszystkie pytania, a w dalszej części filmu opowiadał o sobie. W pierwszej wersji filmu student przez przypadek wylał na siebie filiżankę z kawą, a w wersji drugiej ten incydent pominięto. Oba nagrania różniły się tylko tym jednym elementem. Jak łatwo się domyślić, badani za sympatyczniejszego uznali studenta, który „potknął się”, czyli wylał na siebie kawę.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij