Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Wytrenuj intuicję

Wytrenuj intuicję
Ilustracja: shutterstock

Kojarzy nam się zwykle z wrodzoną zdolnością, którą można mieć albo której się nie ma. Wierzono, że mają ją kobiety, ale nie mężczyźni. Mowa o intuicji. Tymczasem okazuje się, że można ją też wytrenować!

Wiele poglądów na temat intuicji, które znamy, wzięło się z czasów, gdy kojarzono ją z ludźmi słabszymi. – W czasach, gdy kobiety jeszcze nie studiowały i nie pracowały, kojarzono ją często właśnie z kobietami, z dziećmi i z niektórymi narodami, w tym także niestety z Polakami – mówi psycholog zajmujący się intuicją, profesor Witold Dobrołowicz z warszawskiej Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania. Dziś poglądy ulegają radykalnej zmianie. Intuicją chwalą się arcymistrzowie szachowi i menedżerowie podejmujący ryzykowne decyzje. Nic więc dziwnego, że stała się ona bardzo pożądana.

Intuicja niejedno ma imię

Intuicja stała się też tematem wielu projektów badawczych. Psychologowie traktują ją w różny sposób. – Niektórzy porównują ją do „trzeciego oka”, inni łączą ją z wyobraźnią. Przez wiele lat intuicję przeciwstawiano myśleniu. Teraz zaczyna się dziać odwrotnie i zaczyna się mówić o myśleniu intuicyjnym, dzięki któremu rozwiązujemy trudne, konkretne problemy – komentuje psycholog. – Wpływ na popularność intuicji ma na pewno to, że coraz częściej musimy szybko działać w sytuacji, gdy nie mamy pełnej informacji. Wtedy jest ona bardzo użyteczna – dodaje. Mówiąc o niej, mamy zwykle na myśli to, co psychologowie nazywają spostrzeganiem intuicyjnym.

Obrazuje to przykład dwóch prezesów prowadzących prężnie działające firmy, którzy postanowili dokonać fuzji. Z wnikliwych analiz księgowych wynikało, że taka współpraca byłaby korzystna dla obu stron. Prezesi umówili więc termin spotkania, na którym mieli podpisać odpowiednie dokumenty. W trakcie spotkania jeden z nich wyczuł jednak coś niepokojącego – trudny do nazwania chłód w powietrzu. Pod byle pretekstem przesunął więc podpisanie dokumentów na później. Okazało się to dla niego bardzo korzystną decyzją, bo szybko wyszło na jaw, że analizy finansowe drugiej firmy nie były zgodne z prawdą. Czy można więc wyrobić w sobie umiejętność wyczuwania takiego „chłodu”, który powstrzyma nas przed podjęciem niewłaściwej decyzji?

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij