Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Zadbaj o nogi w podróży

Zadbaj o nogi w podróży
Zdjęcie: shutterstock
Długa podróż to, niestety, wątpliwy relaks dla nóg. Drętwienia i opuchnięcia to nic w porównaniu z ryzykiem zakrzepicy żylnej czy zatoru tętnicy płucnej. Dlaczego przedłużające się wojaże są dla nóg tak niebezpieczne? Jak przygotować się do wyjazdu?

Samochodem, autokarem czy samolotem – nie ma znaczenia czym: jeśli podróż trwa dłużej niż 5 godzin, musisz przygotować do wyprawy nie tylko walizkę, ale także nogi. Paradoksalnie wcale nie odpoczywają one w trakcie długiego siedzenia. Wręcz przeciwnie, to dla nich mało komfortowe, a nawet groźne położenie.

Dlaczego nogi źle znoszą długą podróż?

Nogi zostały nam darowane nie tylko do poruszania się. Pełnią one bardzo ważne funkcje w krwiobiegu, choć tego często nie doceniamy lub o tym nie wiemy. Samodzielna praca serca, które tłoczy krew do tętnic i zasysa z żył krew powracającą, byłaby niewystarczająca, aby poradzić sobie z ciążeniem ziemskim. Serce jest więc wspomagane przez mięśnie, które masują ściany żył. Dzięki ich aktywności krew żylna przeciwstawia się grawitacji i w ten sposób przedostaje się do serca i płuc.

Niestety, długie siedzenie utrudnia drogę powrotną krwi do serca, powodując jednocześnie gromadzenie się krwi w obrębie nóg. Dzieje się tak przez to, że mięśnie nie wykonują wtedy żadnego ruchu. Gdy pozostają w bezczynności, nie mogą w pełni służyć naczyniom i sercu swoją pomocą. Wszystko to wpływa na zaburzenie przepływu krwi i w rezultacie problemy z ukrwieniem. A tego nasze nogi nie lubią...

Skutki długiego siedzenia

Apatia, odrętwienie, opuchnięcia, ból i kłucie – to pierwsze z efektów ubocznych zmęczenia i nadwyrężenia nóg spowodowanych upośledzonym krążeniem. Na nieprzyjemne efekty uboczne długich podróży są narażone w szczególności osoby powyżej 40 lat, te z nadwagą, w trakcie terapii hormonalnej, a także kobiety w ciąży. W grupie ryzyka są również osoby z wrodzonym zaburzeniem krzepnięcia krwi, po przebytej operacji kończyn dolnych lub brzucha oraz chorzy borykający się z dolegliwościami serca, zmagający się z zakrzepicą żył głębokich bądź zatorowością płucną, a ponadto chorobą nowotworową.

Na szczęście problemy z krążeniem to nie od razu droga do stracenia, choć... warto mieć się na baczności. Według specjalistów zaburzenia przepływu krwi są jednym z czynników uznawanych za predysponujące do rozwoju zakrzepicy żylnej. Przy czym Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje, że loty powyżej 6 godzin narażają dwu- lub nawet trzykrotnie bardziej na wystąpienie zakrzepicy żylnej. Zachować ostrożność muszą także osoby z żylakami, czyli nieprawidłowymi poszerzeniami, ponieważ taki defekt nasila zatrzymywanie krwi w łydkach i stopach.

Należy dbać o siebie i zachować czujność z tego względu, że oderwanie się zakrzepu od ściany żyły może doprowadzić do zatoru tętnicy płucnej, a w konsekwencji śmierci. Niestety jedynie połowa pacjentów jest w stanie rozpoznać u siebie kliniczne oznaki zakrzepicy żył, takie jak ból, zasinienie czy obrzęk kończyn. U pozostałych choroba przebiega z reguły bezobjawowo. Wydaje się, że to wystarczający argument do zachęcenia wszystkich długodystansowych podróżników do troski o nogi w czasie siedzenia.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij