Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Zagrożona: Kraska

Zagrożona: Kraska
Zdjęcie: Cezary Korkosz | www.cezarykorkosz.pl

Jest wielkości sójki czy kawki, ale odróżnia się od nich lśniącym błękitem ciała z pomarańczowobrązową plamą na grzbiecie i czarniawymi końcami skrzydeł. Choć są w Polsce ptaki, które mają więcej barw na piórkach, to niebieskości kraski i tak bardziej przyciągają ludzki wzrok.

Niestety, niebieska królowa coraz rzadziej organizuje audiencje. Jakoś nie może się odnaleźć w dzisiejszych czasach. Zawsze lubiła tereny rolnicze bogate w miedze, śródpolne zadrzewnia i krzaki. Na przełomie kwietnia i maja wracała tam z zimowisk w dalekiej Afryce. W dawnych dobrych czasach wyszukiwała stare drzewa z dziuplami wykutymi przez dzięcioły. Dziś nie gardzi i dobrymi budkami lęgowymi, w których tak jak onegdaj składa od dwóch do pięciu jaj. Pisklęta karmi po dawnemu: pożywnymi szarańczakami, chrząszczami, na przekąskę dodając jakąś żabkę czy mysz. Na ofiary czatuje z „tronów” – samotnych drzew czy linii energetycznych. Gdy dojrzy nęcące danie, rzuca się na nie i elegancko chwyta dziobem jak widelczykiem.

Takie krajobrazy, niestety, odchodzą w przeszłość. Ale błękitna monarchini jakoś by się może dostosowała do nowych porządków, gdyby nie wojaże, w jakie udaje się późnym latem i wczesną jesienią. W drodze do Afryki bowiem jej barwne stroje przyciągają uwagę niecnych rozbójników. Myśliwi w krajach arabskich i śródziemnomorskich nagminnie na nią polują. A jeśli już uda się jej umknąć przed kulami, trafia w rejon opryskany pestycydami. Tak w Afryce ludzie chronią się przed szarańczą, wybijając przy okazji pokarm kraski. Nie dość więc, że prawdopodobnie niebieska królowa głoduje, to jeszcze, jak się przypuszcza, zatruwa się środkami ochrony roślin. Niewiele krasek wraca więc z zimowisk do Polski. Jeszcze 30 lat temu występowała w całym kraju w populacji kilkuset par. Dziś można ją spotkać tylko na Podkarpaciu, północnym Podlasiu, Mazowszu i Mazurach w liczbie kilkudziesięciu par. Jak tak dalej pójdzie, najbarwniejszy ptak Polski zniknie z naszego krajobrazu całkowicie.

Więcej o krasce na stronie: www.kraska.eco.pl

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij