Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Zagrożona: Pachnica dębowa

Zagrożona: Pachnica dębowa
Zdjęcie: Sławomir Mrożek | www.fotoslawomir.com.pl

Pachnica jest zbyt leniwa, by uciec na widok człowieka. Jeśli więc gdzieś dostrzeżemy tego chrząszcza, jednego z największych w Polsce, z pewnością będziemy mogli przyglądać mu się do woli. O wiele dłużej zajmie nam jednak wcześniejsze znalezienie miejsca jego pobytu.

Powolność i nieruchliwość pachnicy niegdyś się jej bardzo opłacała. Zamieszkiwała bowiem pierwotne lasy pełne grubych, starych drzew. Samica składała do 30 jaj w próchnie na dnie dziupli. Pędrakowate larwy, które się z nich wylęgały, nie potrafiły nawet trawić samego drewna. Musiało ono najpierw zostać przetworzone przez konkretne gatunki grzybów. Tych jednak w pierwotnych lasach nie brakowało. W dziuplach larwy miały więc pod dostatkiem zagrzybionego próchna. Były tam też dobrze chronione i wiodły swój leniwy żywot. Po dwóch, trzech latach przepoczwarzały się w czarnego, połyskującego metalicznie chrząszcza. Jego samce wydzielały silną woń przypominającą nieco zapach suszonych moreli i piżma – stąd w Polsce przyjęła się nazwa „pachnica”. Drugi człon – „dębowa” – został dodany na wyrost, bo na przykład we wschodniej części Polski chrząszcze częściej zamieszkują lipy niż dęby. Dorosłe osobniki poruszały się równie niechętnie co larwy. Dziupli i próchna miały wokół siebie w bród, więc przemieszczały się najwyżej kilkaset metrów od miejsca swego przyjścia na świat – jedynie po to, by zasiedlić pobliskie drzewo.

I to stało się przyczyną tragedii, jaka dotknęła pachnicę. Stare lasy wycięto. Dziuplaste, pełne próchna drzewa utrzymały się tylko w nielicznych skrawkach Polski: w Puszczy Białowieskiej, dolinach rzecznych Polski zachodniej, w parkach i przydrożnych alejach. Nieruchliwa pachnica nie radzi sobie z lataniem z jednego miejsca w drugie. Podzielona na małe grupy, bez możliwości wymiany genów z innymi populacjami, zaczęła wymierać. Ogólnopolskie liczenie tego chrząszcza, jakie przedsięwzięto kilka lat temu, odkryło na szczęcie sporo jego nieznanych dotychczas miejsc występowania w wielu regionach Polski. Jeśli weźmie się więc pod ochronę stare przydrożne aleje, łęgi w dolinach rzecznych wiekowe parki i lasy naturalne, to wciąż jest szansa na zachowanie tego dostojnego chrząszcza.

Więcej o pachnicy dębowej na stronach: aleje.org.pl oraz www.pachnica.pl.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Bądź wierny jednej butelce

Długość trwania: 6 dni

Polecane artykuły

Zagrożony: Żbik

Wojciech Mikołuszko

Zagrożona: Kraska

Wojciech Mikołuszko

Zagrożony: Wilk

Wojciech Mikołuszko

Zagrożony: Łosoś

Wojciech Mikołuszko

Zagrożony: Niepylak apollo

Wojciech Mikołuszko

Top w kategorii