Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Zagrożony: Łosoś

Zagrożony: Łosoś
Zdjęcie: shutterstock

Ach, co to za ryba! Piękna, duża i… jakże smaczna. Podobna do troci czy pstrąga tęczowego, ale większa od nich i o czarnych plamkach na grzbiecie w kształcie litery x. Szansa, by trafiła na haczyk wędki, jest jednak od wielu lat bliska zera.

A przecież drzewiej bywało, że łososie odbywały regularne migracje w górę i w dół naszych rzek. Ci niestrudzeni wędrowcy uparli się, by rozmnażać się w czystych i zimnych wodach słodkich. Dojrzałe łososie opuszczały więc morze i parły w górę rzek, w tym Wisły i Odry, skręcając potem w ich dopływy. Gdy wreszcie docierały w wymarzone miejsca, rozpoczynały tarło. Samice wygrzebywały gniazda w żwirze i składały do nich jaja, a samce polewały je swym nasieniem. Wkrótce potem, w poczuciu dobrze spełnionego rodzicielskiego obowiązku, wiele z nich ginęło. Potomstwo, które się wykluwało, spędzało dwa–trzy lata w rzekach, a potem płynęło w dół, do Morza Bałtyckiego. Tam łososie rosły, polując na małe ryby i skorupiaki. Gdy dojrzały, ruszały śladami swych rodziców, kierując się węchem w stronę rodzinnych gniazd. I tak z pokolenia na pokolenie wędrowały łososie w górę i w dół polskich rzek, po drodze chętnie łowione przez ludzi i zwierzęta.

Niestety, rzeki w XX wieku przegrodzono zaporami, górne biegi zamulono, a wszystkie wody zanieczyszczono. Łososiom uniemożliwiło to ich pradawne wędrówki. Ostatnia dzika populacja utrzymała się w Drawie. Pod koniec XX wieku i ta wymarła. Już tylko sztucznie hodowano nowe ryby, które potem wypuszczano, utrzymując populację łososi w Bałtyku. Te jednak, choć nadal piękne i smaczne, wędrować już nie umiały i nie potrafiły same podtrzymać ciągłości gatunku.

Od paru lat trwa w Polsce akcja - prowadzona m.in. przez WWF Polska - przywrócenia łososi naszej przyrodzie. Narybek wypuszcza się w górnym biegu rzek z nadzieją, że potem popłynie do morza i za parę lat, dojrzały i gotowy do rozrodu, wróci na tarło szlakiem pradawnych wędrówek. Jak dotąd łososie dobrze rosną, ale migrować w górę rzek nie chcą. Jeszcze więc wiele do zrobienia, ale szansa na powrót wędrowców do polskich rzek nie zniknęła.

Więcej o akcji ratowania łososia na stronie WWF Polska: http://www.wwfpl.panda.org/co_robimy/rzeki/biala_tarnowska/

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Bądź wierny jednej butelce

Długość trwania: 6 dni

Polecane artykuły

Jadę tam: Stawy Milickie

Wojciech Mikołuszko

Zagrożona: Kraska

Wojciech Mikołuszko

Zagrożony: Wilk

Wojciech Mikołuszko

Zagrożony: Żubr

Wojciech Mikołuszko

Top w kategorii