Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Zagrożony: Modraszek arion

Zagrożony: Modraszek arion
Zdjęcie: Some rights reserved by Sarah Gregg
Spotkać go można głównie na wschodzie kraju. Niespecjalistom trudno go odróżnić od innych motyli z grupy modraszków. Fachowcy wskazują na czarne plamy na górnej stronie błękitnych skrzydeł oraz ulubione środowisko – suche i ciepłe murawy.

Dorosłe motyle latają tam w poszukiwaniu macierzanki. Z kwiatów tej rośliny spijają nektar, a na jej pąkach składają jaja. Gąsienice, które się z nich wykluwają, początkowo zachowują się niewinnie. Wgryzają się w kwiat macierzanki i zjadają go powoli przez dwa–trzy tygodnie.

Dopiero po tym czasie wychodzi na jaw ich druga natura. Gąsienice schodzą lub spadają na ziemię, gdzie cierpliwie czekają na mrówki wścieklice. Na ich widok wydzielają kropelkę płynu z grzbietu. Mrówka chętnie przyjmuje ten smaczny i ożywczy płyn, z ciekawości opukuje darczyńcę, a w końcu zabiera go do mrowiska. Tam już jednak przyjemności się kończą: gość nie ma zamiaru więcej ofiarowywać żadnego pokarmu swym gospodarzom. Wręcz przeciwnie: zaczyna pożerować ich larwy. Gąsienica tak przy tym manipuluje mrówkami, że te w ogóle nie przeszkadzają mu w niecnym procederze. W ciągu dziesięciu miesięcy, jakie larwa ariona spędza w mrowisku, potrafi zjeść do trzystu mrówczych dzieci! Swe schronienie opuszcza dopiero jako dorosły, skrzydlaty motyl. Tak uroczy, że traktowano go jako ozdobę prywatnych kolekcji entomologicznych.

Przez długi czas więc ekolodzy podejrzewali, że to wielbicieli motyli należy winić za spadającą liczebność modraszka ariona. Dziś wiemy, że grozi mu przede wszystkim zarastanie łąk, na których żyją jego larwy i ich mrówcze niańki. Dzieje się tak coraz częściej, bo na ukochanych przez ariona suchych murawach coraz rzadziej pasie się krowy. Znika więc macierzanka, wyrastają wysokie trawy, czasem drzewa, wśród których źle się czują mrówki „opiekujące” się gąsienicami tego modraszka. Mistrzowie manipulacji giną, bo nie mają kim manipulować.

Więcej o modraszku arionie na stronie „Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt – Bezkręgowce” (http://www.iop.krakow.pl/pckz/opis.asp?id=89&je=pl) oraz w książce Marcina Sielezniewa i Izabeli Dziekańskiej „Motyle dzienne”.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij