Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Zagrożony: Żbik

Zagrożony: Żbik
Zdjęcie: Some rights reserved by Cloudtail
Odróżnić je niełatwo, szczególnie gdy ma się do czynienia z kotem o burej sierści. U żbika jednak pręga na grzbiecie kończy się u nasady ogona. Ponadto jest on większy, masywniejszy, a przede wszystkim dużo, dużo dzikszy.

Żbiki lubią lasy liściaste z gęstymi krzewami przy ziemi. Stąpają sprawnie i cicho zarówno po ziemi, jak i po gałęziach. Ofiar najchętniej szukają na obrzeżach lasów, na granicy łąk, na polanach i w dolinach rzek oraz potoków. Najczęściej, podobnie do swych udomowionych krewniaków, łapią drobne gryzonie – myszy czy norniki.

Lubią też połknąć choć parę udeczek z małego ptaszka. Ale potrafią złapać i większą ofiarę. Podobno umieją wdrapać się na wysokie drzewo, by dopaść głuszca. Na zające, króliki i małe sarny rzucają się z góry, pazurami wbijając się w ich grzbiet, a zębami przegryzając tętnice szyjne. Najczęściej polują o świcie lub o zmierzchu. Wtedy też zapędzają się w pobliże wiosek. Poza tym nie przepadają za towarzystwem ani człowieka, ani swych krewnych. Samce żbików zajmują duże terytoria, na których tolerują jedynie obecność paru samic. A i do nich zbliżają się tylko w okresie rui, na przełomie lutego i marca. Potem zostawiają je samym sobie. Samice, jak przystało na prawdziwe dzikuski, budują gniazdo w głębi lasu. Czasem moszczą je pod korzeniami zwalonego drzewa, czasem w dużej dziupli lub w stosie gałęzi. Muszą dobrze je ukrywać, bo młode, które przyjdą na świat po około dwóch miesiącach ciąży, rodzą się ślepe i całkowicie nieporadne. Samodzielność osiągają po pół roku. Wtedy też zaczynają twardo walczyć o byt. Szanse, że uda im się wygrać, są naprawdę niewielkie.

Niegdyś żbiki zamieszkiwały cały obszar Polski. Dziś ich ostatnia populacja z południa Polski liczy nie więcej niż 200 osobników. W jednorodnych iglastych lasach nie mogą znaleźć schronienia i pokarmu. Wpadają pod samochody na coraz liczniejszych i coraz bardziej zatłoczonych drogach. A przede wszystkim regularnie krzyżują się ze swymi udomowionymi pobratymcami i zarażają się od nich chorobami. Dzikie geny żbików giną w dramatycznym tempie. I nie bardzo wiadomo, jak tę zagładę powstrzymać.

Więcej o żbiku w „Dzikim Życiu” (http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2121,article,2589 ) oraz w „Ilustrowanej encyklopedii zwierząt Polski” (wyd. Carta Blanca): http://www.cartablanca.pl/produkty/138/

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
zziomecka zapytał(a) 14 września 2012
Pytanie dotyczy artykułu Zagrożony: Żbik
A gdyby się podejrzewało ze taki Zbik w ogródku mieszka, to czym najlepiej go dokarmiać? Hambuksem?