Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Zatroszcz się o siebie zimą

Zatroszcz się o siebie zimą
Zdjęcie: shutterstock
Zima może nie być dla ciała i organizmu uciążliwością. Pod warunkiem że wiemy, jak dbać o skórę, w co się ubierać, co jeść i pić, a wreszcie czego unikać o tej porze roku. Jak więc przetrwać zimę bez uszczerbku na zdrowiu? Oto proste wskazówki.

Siarczysty mróz w duecie z wiatrem potrafią nieźle zaszkodzić organizmowi. Wysuszają i podrażniają skórę, sprzyjają wychłodzeniu ciała, spadkowi odporności, odmrożeniom, a na dodatek tyciu. Z pomocą kilku wskazówek może nam być wszystkim o wiele łatwiej i zdrowiej przetrwać ten czas.

Jak dbać o skórę?

Zimą wcale nie musimy straszyć czerwonymi policzkami czy pękającymi dłońmi. Wystarczy smarowanie się kremami. Jakimi? To proste: tłustymi. Mróz podrażnia i wysusza skórę przez to, że powoduje zmniejszenie jej ukrwienia i dotlenienia. Nie pomoże jednak siedzenie w domu. W zamkniętych (i zazwyczaj przegrzanych) pomieszczeniach powietrze jest tak suche, że też odwadnia skórę. Bo gdy na zewnątrz -10 stopni, a w pokoju +25 stopni, to efektem jest odparowanie wody, nawet z tych głębszych warstw. Wszystko przez różnicę ciśnień między powierzchnią skóry a rozgrzanym, przesuszonym powietrzem. Na takie trudy ratunkiem może być tylko tłusty krem. Tworzy na powierzchni skóry filtr ochronny, który stanowi barierę przed mrozem i wiatrem. Zabezpiecza też przed utratą z niej wilgoci. Żeby tłusty krem spełniał jednak swoje zadanie, trzeba przy jego używaniu i wyborze trzymać się kilku zasad.

Przede wszystkim krem należy nakładać co najmniej kilkanaście minut przed wyjściem. W przeciwnym razie jego składniki pod wpływem mrozu mogą tylko podrażnić skórę. Wtedy łatwiej o przemrożenie.

W przypadku kremów do twarzy warto też przyjrzeć się składowi takiego specyfiku. Mile widziane są enzymy, flawonoidy, garbniki, kwas hialuronowy, kwasy owocowe, witamina C, aloes, arnika czy mukopolisacharydy. Składniki te skutecznie pomagają w ochronie narażonej na podrażnienia i obrzęki skóry. Lepiej natomiast zrezygnować z kremu, który zawiera alkohol. Przez zawartość alkoholu kremy uzyskują co prawda płynniejszą konsystencję, ale z drugiej strony składnik ten wysusza skórę - ostrzega na łamach „The Fairbanks Daily News-Miner” Kathie Anderson-Stirling, dermatolog z mroźnej Alaski. To jednak nie wszystko. Naukowcy udowodnili, że zawartość etanolu może też podrażniać skórę. Na szczęście w sklepach jest ogromny wybór kremów, więc mając wiedzę na temat skutecznie chroniącego zimą tłustego kremu, na pewno można wybrać taki, który się sprawdzi. W razie czego pozostaje nam jeszcze możliwość przygotowania domowego balsamu ochronnego. Do twarzy sprawdzi się np. mieszanka maści cynkowej, lanoliny, oleju sezamowego, czerwonej glinki z wodą destylowaną. Dłoniom pomóc może natomiast krem składający się z gliceryny, soku z cytryny i olejku eterycznego.

Dla tych, których nie zniechęciła jeszcze wizja zimowej pielęgnacji skóry, ostatnia wskazówka. Oprócz tłustych kremów przydadzą się też odżywcze. Z prostej przyczyny. Pomagają w regeneracji i odbudowie naturalnego płaszcza lipidowego skóry. Skuteczny krem odżywczy może się pochwalić witaminami A i E w składzie, ale mile widziane są też witaminy D i K, które wspomagają procesy regeneracji.

Jak się ubierać?

Patent na tzw. cebulkę to strzał w dziesiątkę. Jak się okazuje, zakładanie kilku warstw ubrań jest nawet bardziej wskazane niż jednej grubszej bluzy. Według naukowców znajdujące się pomiędzy poszczególnymi warstwami powietrze działa jak izolator chroniący przed zimnem. Pod warunkiem oczywiście, że ubrania nie są zbyt obcisłe. Nie dość, że taki strój tylko zaburza krążenie, to gdy jeszcze przejdzie zimnem, może doprowadzić do zapalenia tkanki podskórnej.

Co jeszcze ochroni nas przed mrozem? Według krążącej opinii to dobrze zabezpieczona głowa, bo przecież ciepło podobno „ucieka” właśnie przez nią. Wprawdzie zaprzeczają temu np. uczeni z Uniwersytetu w Rochester, a także Uniwersytetu w Indianie, ale na wszelki wypadek warto jednak mieć pod ręką grubą czapkę, a szczególnie taką, która chroni zatoki i uszy, po to żeby uniknąć przeziębienia.

Jeśli już mowa o konkretnych częściach ciała, dobrze też zabezpieczyć ręce i stopy, które są wrażliwe na zimno. Delikatnym rękom nie wystarczy ich schowanie do kieszeni. Choć to dla większości z nas naturalny odruch – bezpieczniej założyć najgrubsze rękawiczki i wyjąć ręce z kurtki. Wtedy fundujemy rękom minigimnastykę. Poprzez poruszanie ramionami i rękoma mięśnie będą miały trening, poprawiając przepływ krwi, a tym samym wytwarzanie ciepła w okolicy dłoni – twierdzi Tim Hutchful z Brytyjskiego Stowarzyszenia Chiropraktycznego. Z kolei stopom ulgę przynieść może nie tylko solidne obuwie czy dodatkowo ocieplane wkładki, ale też ciepła kąpiel z dodatkiem ulubionych olejków.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij