Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Zgubny przerost ambicji

Zgubny przerost ambicji
Ilustracja: shutterstock
Masz dobrą pracę, poukładane życie osobiste, ale nadal chcesz czegoś więcej. Uczęszczasz na kolejne kursy, uczysz się czwartego języka, chcesz coraz więcej zarabiać. Do tego koniecznie zdrowe odżywianie, crossfit i medytacje. Wszystko fajnie, ale… Szaleńcza pogoń za rozwojem osobistym może być zgubna. Co zrobić, by zachować zdrową równowagę?

Psychologowie chwalą chęć ciągłego rozwoju osobistego. – Zdrowa ambicja i stawianie sobie nowych celów to oznaka otwartości, zaciekawienia i dociekliwości. Weryfikujemy, w jakim miejscu jesteśmy, co osiągnęliśmy, i nie popadamy w stagnację. Dzięki temu jesteśmy gotowi na rozwojowe zmiany – mówi Zofia Sabat, psycholog z Warszawskiego Ośrodka Psychoterapii i Psychiatrii.

Problem pojawia się jednak wtedy, kiedy ambicja przestaje być czymś zdrowym i poszerzającym horyzonty. Mimo osiągania naszych celów i licznych sukcesów nie odczuwamy satysfakcji i nie cieszymy się tym, co mamy. Biegniemy w szaleńczym wyścigu, który nigdy nie ma końca. – W takim przypadku wciąż jesteśmy sami sobą rozczarowani, towarzyszy nam nieustanny niedosyt. Działamy jak wielozadaniowe roboty, nie potrafimy się zatrzymać. Mamy poczucie braku głębszego sensu, cierpią przy tym nasze zdrowie i relacje z innymi ludźmi – zaznacza psycholog Agata Wilska.

Zwykle spowodowane jest to porównywaniem się do innych i chęcią udowodnienia, że jesteśmy lepsi lub przynajmniej równie wartościowi. Niska samoocena sprawia jednak, że musimy coś nieustannie udowadniać i zewnętrzna aprobata jest nam potrzebna ciągle. Eksperci zwracają uwagę również na przekaz, który obecny jest w mediach. Zewsząd jesteśmy bombardowani hasłami mówiącymi o tym, że wszystko jest możliwe i w życiu trzeba sięgać jak najwyżej i jak najdalej. A to powoduje, że świadomie lub nieświadomie usiłujemy nadążyć za narzucanym nam pędem.

Źródło wewnętrznego niepokoju może tkwić także w dzieciństwie. – Problemy z przerostem ambicji mają najczęściej osoby, których rodzice byli wobec nich nadmiernie wymagający. Tacy rodzice mieli wygórowane oczekiwania, porównywali dziecko do rodzeństwa i dzieci w klasie, nagradzali jedynie za sukcesy lub permanentnie krytykowali – mówi Agata Wilska. Kiedyś wymagano od nas samych piątek i szóstek – dziś wymagamy od siebie „piątek” i „szóstek” w dorosłym życiu.

Jak wynika z obserwacji prof. Timothy’ego Judge’a, eksperta ds. zarządzania z amerykańskiego University of Notre Dame, osoby ambitne nie cieszą się bardziej satysfakcjonującym życiem od tych, które sobie „odpuszczają”. Judge przebadał dane dotyczące 700 osób na przestrzeni siedmiu dekad, by sprawdzić, jak ambicja wpływa na nasze życie. Jak się okazało, istniał rzeczywiście spory związek między ambicjami a sukcesem w edukacji i karierze zawodowej. Tymczasem ambitni, którym wiodło się w życiu, byli tylko odrobinę szczęśliwsi od „luzaków” i osiągali taką samą długość życia. Jeśli ich ambicje nie znajdowały odzwierciedlenia w rzeczywistości i ponosili porażki, istniało większe prawdopodobieństwo, że umrą szybciej.

– Ambicja jest bardzo ważna zarówno dla nas samych, jak i gospodarki. Ale musimy zdawać sobie także sprawę z ograniczeń, które mamy – stwierdził autor badania w rozmowie z CNN. – Jeśli chcemy zaszczepić w naszych dzieciach ambicję, wyjdzie im to na dobre, ale musimy zdawać sobie sprawę, że to nie wypełni ich życia. Nie doprowadzi ich do efektów, na których zależy nam najbardziej: ich szczęścia, dobrobytu i długowieczności – dodał.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij