Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Zoom na bloga: C for Craving

Zoom na bloga: C for Craving
Zdjęcie: archiwum własne

Karolina, autorka bloga Cforcraving.blogspot.com, ma 24 lata. Jej pasją są kosmetyki i moda. Prywatnie właścicielka najukochańszego psa pod słońcem i żona najlepszego męża na świecie. Podobno, po pięciu latach studiów, jest panią psycholog.

Kosmetyk, który Twoim zdaniem jest niedoceniany.

Niedoceniane, a jakże nieocenione w działaniu są produkty do podkreślania brwi. Sama długo broniłam się przed tego typu produktami – zupełnie niepotrzebnie. Dobrze dobrana kolorystycznie kredka czy cień do brwi świetnie podkreślą kształt naszego łuku brwiowego, maskując wszelkie braki, a specjalny wosk do brwi dodatkowo usztywni i zdyscyplinuje włoski. Z tego typu kosmetykami idealne brwi niczym prosto z Brow Baru są na wyciągnięcie ręki. Należy jedynie pamiętać, by kolor tego typu kosmetyku był dobrze dopasowany do typu naszej urody. Czarne brwi i blond włosy? To nigdy nie wygląda dobrze.

Największy urodowy błąd, jaki można popełnić.

Zdecydowanie zbyt mocno wydepilowane brwi. Brwi niczym niteczki już dawno odeszły do lamusa, choć wątpię, by w ogóle kiedykolwiek były hitem mody. Dwie cieniutkie kreski dramatycznie zmieniają nam wyraz twarzy – efekt ciągłego zdziwienia murowany! Niestety, jest to błąd, który Polki popełniają bardzo często. Nie mówię już tutaj o całkowicie zgolonych brwiach i narysowanych czarnych krechach zamiast nich – brrr, aż przeszły mnie ciarki. Moim zdaniem najlepiej wyglądają naturalne, miękkie łuki.

Twoje ostatnie urodowe odkrycie.

Wybór może być tylko jeden – woda lawendowa marki Naturado. Świetny naturalny kosmetyk z certyfikatami BIO, który rewelacyjnie odświeża skórę. Produkt ma dość specyficzny zapach, jednak jego właściwości sprawiają, że ostatnio jest jednym z moich ulubionych. Koi i pielęgnuje zmęczoną całym dniem skórę. Po użyciu cera jest świeża i gładka, znika uczucie ściągnięcia, nie ma mowy o przesuszeniu skóry. Ze swoimi właściwościami pielęgnacyjnymi i oczyszczającymi woda lawendowa zastąpiła w mojej codziennej pielęgnacji tonik czy płyn micelarny. Polecam!

Twój sposób na zakamuflowanie oznak nieprzespanej nocy

Poszarzała, zmęczona twarz z workami pod oczami często rano przypomina mi o minionej nocy. Co zrobić, by dzieci na uciekały na nasz widok, krzycząc: „Mamo! Zombiiiii!”? Po pierwsze, lód – masaż skóry pod oczami kostką lodu działa świetnie. Pobudza skórę do działania i zmniejsza opuchliznę. Po drugie, produkty z witaminą C - rozjaśniają skórę i dodają blasku. Po trzecie, makijaż rozświetlający – trochę korektora pod oczy, troszkę rozświetlacza na policzki i migoczący błyszczyk sprawią, że skóra będzie wyglądała na zdrową i wypoczętą. To właśnie mój zestaw trzech kroków w sytuacjach awaryjnych.

 Kosmetyk przereklamowany?

Wszelkie magiczne (i zwykle kosmicznie drogie) gąbki i gąbeczki do makijażu, które najczęściej mogą być zastąpione tańszymi produktami czy... naszymi palcami. Miałam do czynienia z kilkoma tego typu gadżetami – za każdym razem wracałam do sprawdzonego (i tańszego) pędzla lub do tradycyjnego nakładania podkładu opuszkami palców. Uważam, że takie aplikatory to jedynie zbędny, zbyt drogi gadżet.

Badania pokazują, że przeciętnie kobieta używa 12 kosmetyków dziennie. A Ty? Potrzebujesz tylko trzech czy może aż 50? Przedstaw swój codzienny urodowy niezbędnik.

Dziesięć błyszczyków, paletka 100 cieni, podkład, rozświetlacz, róż... Żartuję oczywiście. Jeśli mowa o naprawdę niezbędnych produktach, to podstawę stanowi dobry krem matująco-nawilżający, który zapewni komfort skórze w ciągu dnia i utrzyma sebum w ryzach. Oczywiście wcześniej oczyszczam skórę żelem do mycia twarzy i wodą lawendową. Na tak przygotowaną buzię kładę podkład i róż do policzków. Nie wyobrażam sobie makijażu bez tuszu do rzęs i szminki/balsamu do ust. Tak wygląda moje absolutne minimum kosmetyczne każdego dnia. Wyszło na to, że mój niezbędnik składa się z siedmiu produktów. Nie jest tak źle!

Twój sposób na wieczorowy makijaż.

Na wieczór wybieram klasykę w postaci smokey eyes w nieklasycznym odcieniu granatu. Uwielbiam to, jak mocny granat podkreśla moją niebieską tęczówkę. Przy tak mocnej oprawie oczu reszta makijażu jest stonowana – to oczy mają być na pierwszym planie!

Tagi: uroda

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
kama1994 zapytał(a) 5 grudnia 2014
Pytanie dotyczy artykułu Zoom na bloga: C for Craving
dzień dobry wieczór mam pytanie to pani jak mogę zrobić makijaż taki żebym mogła codziennie robisz ?