Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Zoom na bloga: Glamourina

Zoom na bloga: Glamourina
Źródło: Glamourina.pl

O swoich kosmetycznych zwyczajach i odkryciach opowiada Natalia Grytsuk – autorka bloga Glamourina.pl.

Kosmetyk, który Twoim zdaniem jest niedoceniany.

Kremy BB, ale tylko oryginalne, azjatyckie. Takiego kremu BB używam jako podkładu. Wcześniej nie wiedziałam, że istnieje krem, który maskuje, ale którego w ogóle nie widać. Kiedy poczytałam więcej recenzji w internecie, postanowiłam zamówić krem bezposrednio z Korei... Od tej pory zawsze mam go ze sobą w torebce.

Największy urodowy błąd, jaki można popełnić.

Chyba taki, że w łazience na półce króluje tylko krem nawilżający z czasów prehistorycznych. Jest dziś tyle udoskonalonych technologicznie kosmetyków, o których nasze mamy i babcie mogły tylko pomarzyć, że warto z tego korzystać. Codziennie cera jest atakowana przez wolne rodniki, drobne cząsteczki zanieczyszczonego powietrza, zgubne promienie UVB i UVA – dlatego po prostu trzeba jej bronić. Filtry przeciwsłoneczne, antyoksydanty i kremy pielęgnacyjne najnowszej generacji istnieją właśnie po to, by pomóc na dłużej zachować młodość i piękno.

Twoje ostatnie urodowe odkrycie.

Kredka do oczu od Miss Sporty, która po zniżce 40 proc. w Rossmanie kosztowała niecałe 5 zł. Efekt – łatwe nanoszenie, trwałość i intensywny czarny kolor. Jestem zachwycona. Używałam kredek do oczu w różnej cenie – od 50 do 200 zł. Ostatnia kosztowała 100 zł i bardzo mnie zawiodła – szybko wyschła, nakładała się nierównomiernie, łatwo się zmywała. Kolejny dowód na to, że drogie kosmetyki nie zawsze są najlepsze.

Twój sposób na zakamuflowanie oznak wielkiego kaca.

Przede wszystkim piję świeżo wyciśnięty sok z cytrusów, kwaśny grejpfrut stawia mnie na nogi. Potem zimny prysznic i peeling całego ciała, który pobudza krążenie – nie tylko twarz jest zmęczona, ciało też potrzebuje orzeźwienia. Dobrze sprawdza się przy tym masaż – ruchy wykonuję od dołu do góry ciała. Na twarz nakładam krem BB – idealnie kryje, pozostawiając naturalny efekt końcowy. Na wory pod oczami i wszelkie zaczerwienienia polecam mocniejszy podkład.

Badania pokazują, że przeciętnie kobieta używa 12 kosmetyków dziennie. A Ty? Potrzebujesz tylko 3 czy może aż 50? Przedstaw swój codzienny urodowy niezbędnik.

Na co dzień stosuję: ekologiczny peeling do ciała, masło lub balsam do ciała, krem do rąk, krem nawilżający z kwasem hialuronowym, maseczkę do twarzy, krem pod oczy, scrub do twarzy, filtr przeciwsłoneczny, krem BB (zawiera filtr przeciwsłoneczny), olej na końcówki włosów, różaną mgiełkę do twarzy, balsam do ust.

Tagi: uroda

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Ania K zapytał(a) 21 grudnia 2012
Pytanie dotyczy artykułu Zoom na bloga: Glamourina
Można stosować maseczki codziennie? To nie jest za dużo dla twarzy?
uszek555 odpowiedział(a) 3 stycznia 2013
Skóra ma dostać po maseczce zastrzyku świeżości, codzienne stosowanie sprawi, że skóra po prostu się przyzwyczai..
leokadia.radecka odpowiedział(a) 22 grudnia 2012
Nie powinno się stosować maseczek codziennie.Najlepiej dwa razy w tygodniu,ewentualnie trzy
internautka odpowiedział(a) 31 grudnia 2012
Na pewno trzeba wziąć też pod uwagę rodzaj maseczki, ale myślę, że 2 razy w tygodniu to optymalne rozwiązanie. Pozdrawiam :)