Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Zoom na bloga: Sto kolorów kuchni

Zoom na bloga: Sto kolorów kuchni
Zdjęcie: archiwum własne

Blog stokolorowkuchni.blox.pl powstał na początku 2009 roku.  Jego autorka chciała w ten sposób polubić codzienne gotowanie i zmobilizować samą siebie do urozmaicenia swojej kuchni.  Z czasem ta przygoda przerodziła się w pasję związaną nie tylko z gotowaniem, ale też z fotografią.

Ukochany smak Twojego dzieciństwa.

Moja mama od zawsze robiła wspaniałe ciasta.  Kiedy byłam dzieckiem, w sklepach nie można było kupić prawdziwej czekolady, więc domowe ciasto było szczególnie ważne.  Doskonale pamiętam pleśniak z powidłami śliwkowymi czy zebrę.  Pojawiało się też ciasto drożdżowe z kruszonką.  Do tego koniecznie szklanka mleka.  To była prawdziwa uczta.

Z rzeczy wytrawnych najbardziej pamiętam pierogi z kapustą mojej babci.  Zawsze były obowiązkowe na każde święta.  Jakiś czas temu wzięłam od niej przepis, ale, niestety, robione przeze mnie nie smakowały już tak samo.  Kiedy podzieliłam się tą refleksją na blogu, jeden z czytelników napisał, że będą tak smakować, gdy sama zostanę babcią.  Coś w tym chyba jest.

Bez czego nie wyobrażasz sobie funkcjonowania w kuchni?

Po pierwsze dobre i ostre noże - to absolutna podstawa.  Kilka lat temu nienawidziłam siekać natki pietruszki, ale od kiedy mam przyzwoite noże, sprawa wygląda zupełnie inaczej.  Muszę przyznać, że jestem leniem i nie wyobrażam sobie ubijania piany przy pomocy trzepaczki.  Z robotem jest dużo szybciej i wygodniej.  Podobnie jest z tarciem ziemniaków na placki ziemniaczane.  W tym przypadku ucieranie przy pomocy tarki często kończyło się ścieraniem palców.
Co do składników, to w mojej lodówce zawsze jest zakwas żytni.  Odkąd nauczyłam się piec chleby, nie wyobrażam sobie kuchni bez zapachu domowego pieczywa.

Nietypowe połączenie składników, które pokochałaś.

Wszystko zależy od tego, co uważamy za nietypowe połączenie składników.  Spotkałam się z opinią, że dynia na słodko to coś bardzo dziwnego, a ja uwielbiam wszelkie dyniowe ciasta.  Rodzina też dziwnie patrzy na moje kwiatowe eksperymenty.  Ciocia śmieje się, że moja rodzina zaczyna chudnąć na wiosnę, bo karmię ich fiołkami.  No i właśnie: pewnej wiosny zrobiłam sobie sałatkę z liści mniszka lekarskiego, boczku i jajek.  Liście mlecza, zebrane wiosną, mają smak pomiędzy szczawiem a szpinakiem.  W połączeniu ze smażonym boczkiem, rewelacja!

Potrawa, do której raczej się nie przekonasz.

Zazwyczaj staram się przekonać samą siebie i moich najbliższych do większości smaków.  Pokochałam szpinak, zjadam brukselkę. Sery pleśniowe, których zapach był kiedyś dla mnie nie do zniesienia, teraz goszczą w mojej kuchni regularnie.  Surowe mięso w tatarze jeszcze mnie przeraża, ale może kiedyś?  Jest jednak jedno danie, którego chyba nigdy nie spróbuję – golonka.  Nigdy jej nie jadłam, ale sam widok mnie odstrasza.  Do tego wszystkie te historie o włoskach łaskoczących podniebienie...

Miejsce/lokal gastronomiczny, do którego każe Ci wracać Twoje podniebienie.

Nie jestem typem osoby, która jada niedzielne obiady w restauracjach czy pija popołudniową kawę „na mieście”.

Mogę za to polecić pewną piekarnię.  Wprawdzie chleb staram się piec sama, jednak nie zawsze jest to wykonalne.  Jeśli w domu brakuje mojego chleba, udajemy się do piekarni Sarzyńskich.  Od razu uprzedzam, nie mieszkam w Kazimierzu Dolnym.  Mieszkam jednak w pobliżu piekarni prowadzonej przez tę samą rodzinę.  Jako nastolatka chodziłam tam wieczorami w towarzystwie koleżanek po jeszcze ciepłe cebularze. Teraz oprócz cebularzy są tam drożdżówki z kapustą, prawdziwy chleb na zakwasie, przepyszne drożdżówki z toffi czy adwokatem. 

Twój autorski zdrowszy zamiennik dla typowego polskiego talerza: ziemniaki + schabowy + kapusta zasmażana.

Mój zdrowszy  zamiennik to gulasz (polska wersja gulaszu chyba ma niewiele wspólnego z oryginalną węgierską).  Oczywiście nie jest to typowy tłusty gulasz.  Zazwyczaj używam do niego szynki zamiast karczku, a ostatnio odkryłam, że doskonałym zagęszczaczem jest czerwona soczewica. Mojemu synowi bardzo smakuje też gulaszowa wersja chilli con carne z dodatkiem pomidorów, czerwonej fasoli i papryczki chilli oczywiście.  Do gulaszu zamiast gotowanych ziemniaków jemy kaszę gryczaną.  Do tego surówka, której skład zależy od pory roku. 

Twój autorski przepis na potrawę/napój, który pomoże zwalczyć jesienną depresję.

Czekolada na gorąco chilli

Składniki na 1 porcję:
- 250 ml mleka
- 50 g gorzkiej czekolady
- 2 szczypty chilli
- 1 łyżeczka przyprawy do piernika (najlepiej domowej, jeśli kupna, to bez dodatku mąki)
- 1 łyżeczka cukru trzcinowego

Dodatkowo: śmietana kremówka, chilli

Wykonanie:

Czekoladę połamać na kawałki.  Włożyć do garnka razem z mlekiem, przyprawą do piernika i chilli.  Podgrzewać, cały czas mieszając.  Kiedy mleko się zagotuje, zdjąć z ognia i przelać do kubka.  Ubić śmietanę kremówkę na sztywno.  Wyłożyć 2-3 łyżki kremówki na gorącą czekoladę.  Posypać chilli.  Podawać natychmiast.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Ewelindos zapytał(a) 1 stycznia 2013
Pytanie dotyczy artykułu Zoom na bloga: Sto kolorów kuchni
Ja na gorącą czekoladę, ścieram jeszcze czekoladę z tabliczki i wiórkami posypuję wierzch :-) Pych gorąco polecam!
uszek555 odpowiedział(a) 2 stycznia 2013
Chyba się skuszę ;)
NoBsooN odpowiedział(a) 1 stycznia 2013
Mmm musi być pyszne :P :)