Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

5 bardzo niechcianych pamiątek z wakacji

5 bardzo niechcianych pamiątek z wakacji
Zdjęcie: shutterstock
Wracasz z urlopu w pełni szczęścia. To szczęście przerywa jednak wieść, że zamiast pamiątki przywiozłeś sobie... problemy ze zdrowiem. A do tego problemy dopiero mogą się zaczynać.

Idealnie byłoby, gdybyśmy z urlopu przywieźli jedynie piękne wspomnienia i zdjęcia, jednak nie zawsze się to udaje. Czasem wraca z nami pasażer na gapę. Powodem jest nasza nieroztropność, choć zdarza się, że zostajemy przypadkowymi ofiarami. Jednak w zdecydowanej większości możemy zastosować pewne środki zapobiegawcze, by uniknąć nieproszonego towarzystwa.

1. Kamica nerkowa

To jeden z gapowiczów. Tak się pechowo składa, że właśnie w czasie wakacji do lekarzy zgłasza się najwięcej osób z silnym przeszywającym bólem w okolicy lędźwiowej, który sygnalizuje kamicę nerkową. Dolegliwość powodują zbite, niekiedy ostre, złogi zbudowane z minerałów i skrystalizowanych soli. Większe kamienie dają o sobie znać silnym bólem, któremu mogą towarzyszyć nudności, wymioty, krwiomocz, podwyższona temperatura lub zakażenia dróg moczowych. Dlaczego lato to pora atakowania kamicy? Oprócz predyspozycji do tego schorzenia, są jeszcze inne przyczyny - najważniejsze to odwodnienie i wysoka wilgotność powietrza. Kolce nerkowej sprzyja też podróż samolotem, ponieważ unoszenie się i opadanie mogą powodować przesuwanie się kamieni nerkowych. Co zrobić? Nie dopuszczać do odwodnienia, ograniczyć produkty z dużą ilością soli i szczawianów (np. rabarbar, szczaw, boćwina, szpinak), pić wodę z sokiem z cytryny (cytryniany zapobiegają odkładaniu złogów), dbać o kondycję i wagę ciała.

2. Rogowacenie słoneczne

Nie ma róży bez kolców. Mocna opalenizna, tak przez niektórych pożądana, ma swoje konsekwencje. Począwszy od przebarwień, plamek czy przesuszenia skóry, przez zmiany przedrakowe, po najgroźniejszy nowotwór - czerniaka. Niektórzy z wakacji mogą przywieźć rogowacenie słoneczne - to właśnie zmiana przedrakowa, co oznacza, że może zmienić się w nowotwór. Występuje głównie na twarzy, ale i na innych odsłanianych częściach ciała. A objawia się jako sucha, szorstka, złuszczająca się szarożółta, brunatna lub różowa plama (albo kilka plam). Środki zapobiegawcze to w tym przypadku stosowanie kremów z filtrem i unikanie opalania „na raka”. Więcej tutaj: 7 zasad zdrowego opalania.

3. Problemy ze wzrokiem

Promieniowanie słoneczne może uszkodzić w oczach dosłownie wszystko: siatkówkę, soczewkę i rogówkę. Jak ostrzegają specjaliści z Mayo Clinic, upośledzenie soczewki przez słońce może powodować zaćmę. Przebywając długo na plaży bez okularów, łatwiej też o uszkodzenia siatkówki lub rogówki zwane ślepotą śnieżną - bywa przejściowa, ale i trwała. Oczy w wyniku działania słońca mogą być bolesne i piekące, czasem pojawia się też uczucie „piasku pod powiekami”. Zadbajmy więc o odpowiednie okulary przeciwsłoneczne

4. Choroby „brudnych rąk”

To nieprawda, że dotyczą wyłącznie osób niedbających w ogóle o higienę. Wystarczy, że na naszej drodze stanie ktoś, kto nie umył rąk np. przed zrobieniem dla nas posiłku. Przez ręce przenosimy powodujące biegunki rotawirusy i norowirusy, odpowiadające za zatrucia pokarmowe pałeczki Salmonella, Shigella, Escherichia coli, a także gronkowca złocistego, który powoduje zakażenia skóry i zatrucia, lub też jaja tasiemca i owsika i inne chorobotwórcze „bestie”. Upały dodatkowo sprzyjają rozwojowi drobnoustrojów, przy okazji tak zwanym chorobom brudnych rąk, jak żółtaczka, dur brzuszny, zatrucia pokarmowe czy choroby pasożytnicze. Trzeba jednak uderzyć się w pierś. Wina leży często po naszej stronie. Problemem nie jest wyłącznie to, że rąk nie myjemy, ale często myjemy je niedokładnie (np. nie zdejmujemy do mycia biżuterii lub myjemy ręce zaledwie kilka sekund – a to za krótko).

5. Choroby weneryczne

Jest ryzyko, jest zabawa! Gorzej, gdy ryzyko to dotyczy kontaktów intymnych. Choroby weneryczne, a mówiąc poprawniej - choroby przenoszone drogą płciową, często pojawiają się jako „trofeum” po szalonych podbojach wakacyjnych. Wywołują je drobnoustroje: grzyby, bakterie, wirusy, pasożyty. Przykładem choroby wywołanej przez bakterie mogą być: chlamydioza, kiła, rzeżączka. Groźny wirus przenoszony drogą płciową to nie tylko HIV, ale i HPV, który sprzyja rozwojowi raka szyjki macicy. Niejednokrotnie w wyniku bliskich kontaktów dochodzi również do zakażenia grzybicą przez drożdżaki. Pasożyty zaś mogą wywołać np. świerzb lub wszawicę łonową. Przed niektórymi problemami tego typu zabezpieczy prezerwatywa, ale nie przed wszystkimi. Nie ma skuteczniejszej metody zapobiegania chorobom wenerycznym niż unikanie przypadkowych kontaktów seksualnych i pozostanie w stałej wzajemnej relacji intymnej, a także wcześniejsze przebadanie się partnerów. Lepiej zadbajmy o to przed urlopem, bo leczenie chorób przenoszonych drogą płciową bywa ogromnie uciążliwe, a czasem jest niemożliwe.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane artykuły

Alergik na urlopie

Julia Krupińska

Najpopularniejsze na blogu