Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Rodzaj męski

8 nieoczywistych zabójców erekcji

8 nieoczywistych zabójców erekcji
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.olaplocinska.com
Dla wzwodu, który opiera się wszak na zwiększonym dopływie i zmniejszonym odpływie krwi z organu, kluczowe są trzy rzeczy: krążenie, hormony oraz wolna głowa. Wszystko, co się z tym kłóci, odbija się na sile erekcji, a czasami ją uniemożliwia.

Oto osiem rzeczy, których powinni unikać ci, dla których jest ona ważna. Czyli… wszyscy panowie.

1. Nadwaga, bo dodatkowe kilogramy, a w szczególności tzw. piwny brzuch, bardzo szybko i bardzo negatywnie przekładają się na ogólny stan zdrowia. Ale przede wszystkim stanowią ogromne obciążenie dla serca i całego układu krążenia. Wpływają na pogorszenie stanu żył oraz tętnic, a co za tym idzie utrudniają „zwiększenie dopływu oraz zmiejszenie odpływu krwi z organu.” A jakby tego było mało, to otyłość powiązano także ze spadkiem poziomu testosteronu.

2. Sól. Nadwaga wiąże się jeszcze z podwyższonym ciśnieniem krwi, które też nie pomaga w tym, by krew została przepompowana tam, gdzie akurat jest potrzebna. Podobnie działa też sól, której nadużywanie wiąże się z nadciśnieniem, które – patrz wyżej - wiąże się z problemami z erekcją.

3. Cukier, bo zjedzenie ciastka podnosi poziom glukozy we krwi, co powoduje, że organizm zwiększa produkcję insuliny, co ogranicza produkcję testosteronu, co wpływa na jakość łóżkowych harców.

4. Podobny efekt ma także jedzenie w puszce, które często zawiera sporo bisfenolu A. Ten stymuluje produkcję estrogenu i bardzo nie lubi się z testosteronem. Jedno i drugie powoduje, że z tym generalnie niezdrowym związkiem chemicznym bardzo nie lubi się erekcja.

5. Z podobnych powodów nie lubi się też z soją. Ta na męski organizm działa bowiem trochę tak jak estrogen i o ile jej niewielkie ilości są dla nas mniej więcej neutralne, to - jak pokazują badania - dieta oparta o produkty sojowe może być źródłem sporych problemów w sypialni.

6. Alkohol, z którym jest o tyle ciekawie, że kiedy spożywa się go w ilościach umiarkowanych, można uważać go za przyjaciela miłosnych uniesień. Ale kiedy spożywa się go w ilościach nieumiarkowanych – staje się raczej ich wrogiem i ogranicza seksualną sprawność mężczyzn.

7. Trzeba tu wymienić jeszcze dziecko śpiące w sypialni rodziców, co obniża produkcję testosteronu u ojca o co najmniej 7 proc. i przekłada się na obniżone libido. Rodzice – piszą naukowcy z Notre Dame, którzy to badali – zwykle myślą, że winny jest gorszy sen, a tak naprawdę chodzi o to, co dzieje się w organizmie mężczyzny. Chociaż, i o tym warto wspomnieć, płytki, krótki i przerywany sen też nie pomaga.

8. Siedzenie w domu, a dokładnie brak słońca, który przekłada się na niski poziom witaminy D w organizmie, co tłumaczy gorące temperamenty południowców. To z kolei, jak niemal wszystko powyżej, bardzo mocno wpływa na obniżenie poziomu testosteronu i jakość wzwodu. By tego uniknąć, wystarczy spędzać na słońcu 30 minut dziennie. Lub zadbać o dietę bogatą w witaminę D i rozważyć suplementację.

Można z tego wyciągnąć dwa wnioski. Jeden taki, że chcąc się cieszyć seksualną sprawnością, trzeba dbać o siebie i o linię. Drugi taki, że warto o siebie, a zwłaszcza o serce, zadbać nie tylko ze strachu przed zawałem.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Ewelina Pajdak zapytał(a) 22 września 2016
Pytanie dotyczy artykułu 8 nieoczywistych zabójców erekcji
9. Ja bez makijażu :)
Ewelina Pajdak odpowiedział(a) 22 września 2016
Jak tak przeczytałam... to biorąc pod uwagę to że są tacy którzy twierdzą ze jest się tym co się zjada... To naprawdę ja
Ewelina Pajdak odpowiedział(a) 22 września 2016
Przepraszam w ogóle ja:D

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy