Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Alergia: pierwsza pomoc

Alergia: pierwsza pomoc
Zdjęcie: shuttertstock
Wszystko nadal kwitnie i pyli. Jeśli pojawiły się pyłki, to i sezonowe alergie. Gdy alergenów w powietrzu jest bardzo dużo, a objawy uczulenia nasilają się, katar i świąd oczu nie dają żyć. Jak pomóc dziecku, zanim dotrzecie do alergologa?

Alergie manifestują się na różne sposoby. Te sezonowe – związane z pyleniem roślin – zazwyczaj dają objawy w postaci napadowego kichania, wodnistego kataru i zaczerwienionych spojówek. Nic miłego, zwłaszcza gdy pogoda na zabawy na powietrzu idealna. Bo co to za zabawa, jeśli z nosa się leje, a oczy swędzą? Na szczęście są sposoby, żeby uciążliwe objawy alergii przynajmniej w jakimś stopniu złagodzić.

Ulgę noskowi - temu zatkanemu albo takiemu, z którego cieknie niczym z zepsutego kranu - przyniesie wypukiwanie alergenów ze śluzówki. Do płukania najlepiej nadaje się roztwór wody morskiej lub sól fizjologiczna. Psikamy, smarkamy i da się oddychać.  Podobnie czyścimy spojówki oczu, tu egzamin zda sól fizjologiczna lub sztuczne łzy w kroplach. Ponieważ pyłki osiadają na całym ciele, każdorazowo po powrocie do domu dobrze jest umyć twarz wodą (o myciu rąk chyba nie musimy wspominać?), bo w ten sposób przynajmniej część alergenów zostanie usunięta. Idealnie byłoby od razu wskoczyć pod prysznic i obmyć całe ciało, łącznie z głową. Pyłki lubią osiadać na włosach oraz ubraniu i nawet gdy do pylącej rośliny daleko, ciągle dają się we znaki.

Unikanie ekspozycji na alergeny to kluczowa sprawa. Trudno na cały okres pylenia zabarykadować się w czterech ścianach, na zewnątrz przydadzą się więc czapka z daszkiem lub kapelusz (mniej alergenów we włosach) i okulary przeciwsłoneczne (nie tylko jako ochrona przed słońcem, ale i kolejna bariera dla pyłków, chroniąca spojówki). Gdy maluch kicha i smarka, na spacery dobrze szukać tych miejsc, gdzie drażniących alergenów jest znacznie mniej. Najprzyjemniej będzie nad wodą (przy dużej wilgotności pyłki spadają prosto na taflę jeziora czy morza) albo w górach (wysoko pyłków nie ma w zasadzie wcale).

Jak zminimalizować ryzyko kontaktu z alergenami w domu? W okresie wyraźnie zaostrzonych objawów alergii lepiej nie otwierać często okien, a z wietrzeniem pościeli w słońcu na balkonie poczekać, aż okres pylenia minie. Osiadłe na kołdrze pyłki mają całą noc na drażnienie organizmu alergika – pobudka z zatkanym nosem murowana.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane artykuły

Alergik na urlopie

Julia Krupińska

Niezbędnik rodziców alergika

Agnieszka Radziszowska

Czy z alergii się wyrasta?

Agnieszka Radziszowska

Od alergii do astmy

Agnieszka Radziszowska

Najpopularniejsze na blogu

Śniadanie, które szkodzi

Agnieszka Radziszowska

Dziewczynka czy chłopczyk?

Agnieszka Radziszowska