Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Ania Przybylska i jej chłopak z piłką

Ania Przybylska i jej chłopak z piłką
Ania Przybylska z ukochanym piłkarzem, Jarkiem Bieniukiem. Zdjęcie: East News
Zastanawiam się od jakiegoś czasu kto ma najładniejsze ciało w showbiznesie. Umięśnione, ale nie napakowane, szczupłe, ale silne. Dzisiaj, dzięki wywiadowi z Anią Przybylską mnie olśniło. Piłkarze!

Ania zwierzyła się w "Gali", że jakoś tak wcale nie chce jej się zdradzać Bieniuka (mąż, piłkarz, w tej chwili gra dla Lechii Gdańsk), bo, co tu kryć, koledzy aktorzy do pięt mu nie dorastają. "Dowcipny, zarabiający, niełysiejący", bla, bla, bla, taki może być każdy. Ale "prawie dwa metry faceta w domu. Cały w mięśniach, śliczny", to już niekoniecznie. Ania wie, co mówi, nie raz dzieliła garderobę z największymi polskimi gwiazdorami, kątem oka widziała, jak się rozbierali i co się kryło pod koszulką. W "Sępie", który pod  koniec stycznia wejdzie do kin, Ania kocha się z Michałem Żebrowskim, który przecież dopóki nie miał żony, był chyba najgorętszym polskim aktorem. Dotykała jego klaty i pewnie nie tylko jej. I co z tego? Najwyraźniej nawet Żebrowski blednie przy Bieniuku. Albo inaczej - kapcanieje. 

Victoria Beckham musi myśleć podobnie o swoim super sexy mężu, Davidzie. Nigdy jej nie przyłapano na żadnym niecnym uczynku, chociaż jemu kilkakrotnie zarzucano romanse. Cóż, może Victoria nie jest po prostu tak dobrze, jak jej mąż, zbudowana? Może nie wystarczy być mega chudą, żeby haute couture świetnie na tobie leżało? Może niektórym potrzeba odrobinę twardego mięska na kościach? Nieważne. Ważne jak zbudowany jest David. Bardzo dobrze, chociaż niektórzy chyba mu zazdroszczą i mówią o nim metroseksualny, co, tak naprawdę, nic nie znaczy. O, proszę, tu z reklamy H&M:

David Beckham - współczesny Apollo. Zdjęcie: mat. prasowe

 Piłkarze cieszą się ogromnym powodzeniem płci pięknej. W Wielkiej Brytanii, krainie piłki nożnej, powstają nawet poradniki "Jak poderwać piłkarza w 10 minut i zmusić go, żeby się z tobą ożenił". Być może wiąże się to również z ich zarobkami (nie ma lepiej zarabiających sportowców), ale moim zdaniem rządzi dobra klata. Umięśnione uda. Dupcia jak orzeszek. I całkiem niezły biceps. Do tego wytrzymałość tura, szybkość geparda. I z pewnością niepohamowany apetyt seksualny, bo piłkarze ciągle nie mogą uprawiać seksu. Bo cały czas są na jakiś zgrupowaniach, albo zaraz grają ważny mecz albo trener im po prostu nie pozwala. Bo seks, jak wiadomo, w piłce nożnej szkodzi bardzo. Można potem być niewyspanym i nie trafić karnego. Albo nie mieć siły biegać po boisku w tę i z powrotem. Nieważne. W każdym razie skoro oni ciągle tacy wygłodzeni, to jak już mogą, to po prostu MUSZĄ. I proszę, co z tego wychodzi. Ania Przybylska ma trójkę dzieci. Victoria Beckham czwórkę. Jens Lehmann trójkę, podobnie Eric Abidal. Pique dopiero zaczął - jego dziewczyna, Shakira, właśnie urodziła syna. Ronaldo na razie nie ma dzieci wcale, za to co miesiąc pokazuje się z inną modelką. Ale Ronaldo wygląda tak (tu w reklamie Armaniego): 

Cristiano Ronaldo podobno bywa naburmuszony. Ale ma inne zalety. Zdjęcie: mat. prasowe

 Ale oni wszyscy wyglądają zupełnie nie gorzej. Na przykład tak:

Śmietanka piłeczki. Od lewej: Sulley Muntari, Landon Donovan, Kaka, Samuel Eto'o, Pato. Zdjęcie: Annie Leibovitz dla Vanity Fair

 Albo tak:

Dejan Stankovic, Carlton Cole, Didier Drogba, Michael Ballack. Zdjęcie: Annie Leibovitz dla Vanity Fair

Tylko nie mówcie mi, że dlatego prezentują się tak dobrze, bo im Annie Leibovitz zrobiła zdjęcie na okładkę Vanity Fair. Oni wyglądają dobrze, bo mają codziennie trening. Rozmaity. Szybkościowy, wytrzymałościowy, techniczny. Wszelaki. Ich mięśnie czemuś służą, nie są tylko nadmuchane na siłowni dzięki odżywkom. Takim chłopakom mówimy stanowcze TAK. I wcale nie dziwię się Ani Przybylskiej. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
magudarena.felisiak zapytał(a) 6 stycznia 2013
Pytanie dotyczy artykułu Ania Przybylska i jej chłopak z piłką
Niestety nie przepadam... wolę kulturystów lub facetów którzy po prostu ćwiczą dla siebie a nie uganiają się za jedna piłką, narażając się na notoryczne wstrząsy mózgu, kontuzje stawów oraz krzywe nogi.... podziękuję :D

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy