Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Jest moc!

Bądź sobą

Bądź sobą
Fot. Katarzyna Milewska
Jako trener często spotykam się z pytaniami dotyczącymi kształtowania sylwetki. Najgorzej, kiedy ktoś chce wyglądać dokładnie tak samo jak… ktoś inny. Czemu jest to niemożliwe?

Kształtu mięśnia nie da się zmienić choćby najcięższym treningiem i najbardziej wymyślnymi ćwiczeniami. Da się zmienić jego wygląd, ale niemożliwa jest zmiana np. długości mięśnia, a to od tego zależą w znacznej mierze efekty ćwiczeń. I to dlatego Zosia, robiąc jeden zestaw ćwiczeń na tym samym obciążeniu ma efekt w postaci ładnej pupy, a Marysia, robiąc dokładnie ten sam zestaw, może lekko wymodeluje pośladki, ale daleko jej będzie do pupy marzeń, której zazdrości Zosi.

Czemu się tak dzieje? Bo każdy nerw ruchowy kontroluje własną grupę  włókien mięśniowych, zwaną jednostką motoryczną. Poszczególne włókna składające się na taką jednostkę są rozmieszczone  równomiernie w całym mięśniu, a nie skoncentrowane tylko na „szczycie” w dolnej czy górnej części, pisze Pavel Tsatsouline w książce „Siła dla ludu”. Nawet jeśli dzięki różnym ćwiczeniom uda się zrekrutować różne jednostki motoryczne, i tak za każdym razem ich włókna oplatają mięsień na całej długości. Gdy mięsień rozciąga się lub kurczy, robi to na całej swojej długości, podobnie jak guma. Efekt  treningowy pojawia się spójnie od jednego końca do drugiego bez względu na to, do którego przyłoży się obciążenie.

Czy to oznacza, że nie da się kształtować mięśni? Jasne, że się da. Po cóż innego byłoby tyle zachodu? Chodzi o to, że nie da się ukształtować dokładnie takiego samego mięśnia, jaki podziwiamy u innej osoby. Czemu w ogóle to piszę? Ponieważ od lat spotykam się z zalewem maili i dołączonymi do nich zdjęciami znanych osób. Ludzie pytają, co mają zrobić, by tak wyglądać? A ja odpowiadam, że nie mam pojęcia, jaki jest ich somatotyp (typ budowy) oraz nie wiem, jaką długość mięśni mają, więc nie wiem (nie znając kogoś), co się u danej osoby sprawdzi najlepiej. Takie wnioski mogę wyciągać po obserwacji moich podopiecznych miesiącami, a nawet latami.

Mięsień będzie oczywiście wyglądał inaczej, kiedy dodamy mu masy, ale rozwinie się zgodnie z pierwotnym wzorcem swego kształtu. Każdy jest inny. Więc bądźmy sobą i cieszmy się z tego!

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane artykuły

Mięśnie pamiętają wszystko

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Mięśnie brzucha mają swoje zasady

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Jak zwiększyć masę mięśniową?

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Zaskocz swoje mięśnie!

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Najpopularniejsze na blogu

Zgrabna pupa – ćwiczenia na pośladki

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Jak pozbyć się oponki z brzucha?

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Kiedy bolą lędźwie

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał