Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Rodzaj męski

Bez śniadania jest awaria!

Bez śniadania jest awaria!
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.slimaq.ovh.org

Mówiła wam mama, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia? Mnie mówiła. Miała rację. Pominięcie śniadania powoduje, że organizm włącza tryb awaryjny. Macie tutaj naukowe dowody i liczby, które powinny wystarczyć, żebyście bez śniadania nie ruszali się z domu.

Dietetycy co drugą pogadankę o znaczeniu regularnych posiłków rozpoczynają od starego przysłowia, które głosi: „śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi”. Słusznie. Już choćby dlatego, że brak śniadania powoduje, iż organizm włącza tryb awaryjny i zaczyna przygotowywać się na głodówkę. To pozostałość dawnych czasów, gdy te zdarzały się wyjątkowo często i ludzki organizm musiał umieć sobie z nimi radzić. Taki tryb oznacza, że zaczynamy składować, co się tylko da – np. tłuszcz na brzuchu – a organizm bardzo ostrożnie racjonuje energię. Przez co gorzej działa nasz mózg i nasze mięśnie. I nie tylko one.

Cały człowiek działa gorzej. A na dokładkę zaczynamy wydzielać więcej „hormonów głodu” i kiedy wreszcie zabierzemy się za obiad, jemy więcej, a nieprzygotowany organizm gorzej sobie z tym radzi. Dobowy wykres poziomu glukozy we krwi wygląda wtedy jak górska panorama – dolina, wyżyna, góra, dolina, wyżyna, góra, itd... Słyszycie, jak to brzmi. To nie może być zdrowe. Za to u tych, którzy zjedzą śniadanie – najlepiej śniadanie zdrowe (tutaj znajdziecie podpowiedzi) – poziom cukru we krwi po posiłkach wzrasta znacznie mniej, bo organizm stabilnie wytwarza insulinę i równomiernie korzysta z dostarczonej energii. Dobowy wykres poziomu glukozy we krwi przypomina krajobraz, który widzimy za oknem podczas podróży przez Łódzkie.

Lepiej. Dużo lepiej, bo to różnica, która decyduje o podatności na najgroźniejszych zabójców rodzaju męskiego – zwłaszcza zawały oraz cukrzycę. - Badania wskazują, że ludzie, którzy omijają śniadanie, szybciej tyją, co może prowadzić do cukrzycy, wysokiego cholesterolu oraz nadciśnienia – wszystkiego tego, co może powodować choroby serca - mówił dr Eric Rimm, profesor epidemiologii i dietetyki w harvardzkiej szkole zdrowia publicznego.

Badania, o których mówił, przynoszą liczby, które przemawiają do wyobraźni.

Mężczyźni, którzy nie jedzą śniadań, są o 27 proc. bardziej narażeni na choroby serca.

O 21 proc. częściej chorują na cukrzycę typu II.

Widać u nich niższy poziom aktywności fizycznej, bo mają mniej energii i niewiele im się chce.

Jest gorzej – zwłaszcza w godzinach przedobiadowych – z myśleniem, mówieniem i kreatywnością, bo mózg jedzie na pustym baku.

Są... grubsi. No, chyba wystarczy!


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Śniadanie - ostrożnie z cukrem!

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Najpopularniejsze wpisy