Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Boxx: pomysł na korki

Boxx: pomysł na korki
zdjęcie: www.boxxcorp.com
Anglicy jeżdżą do pracy składakami, bo taniej jest dowieźć rower pociągiem i śmignąć następnie do biura, nie płacąc za metro czy autobus. Dobry, bo zdrowy patent! A ja znalazłem coś, co jest alternatywą składaka i da się tym pędzić nawet w balowej sukni.

Amerykanie (bo to tam, dokładniej w Portland, powstał Boxx) nazwali swoje jeździdełko wprost: ONE METER VEHICLE. Przetłumaczyć? Pojazd jednometrowy. Tyle dokładnie ma Boxx – dziwaczny pomysł na skuter przyszłości. Obiektywnie rzecz ujmując to "coś" jest – biorąc pod uwagę kryteria tzw. ładnego designu – obrzydliwe. Takie w każdym razie miałem pierwsze skojarzenie, gdy trafiłem na opis Boksa (a może bardziej zrozumiale - Boxxa). Pudełkowaty, pokraczny, obrzydlistwo, kto to wymyślił. Właśnie takie inwektywy cisnęły mi się na usta. A potem przyszła chwila zastanowienia... I nagle Boxx mi się spodobał. Pomyślałem, że piękno w tym wypadku musi ustąpić funkcjonalności, bo to właśnie ten parametr liczy się najbardziej. Boxx musi łatwo "wejść" do samochodowego bagażnika, a więc im mniej w nim części wystających i im bardziej ma regularne kształty, tym lepiej. Przypomina pudełko i to nie jest przypadek. Taki właśnie ma być, żeby dało się go łatwo transportować między domem a parkingiem P&R (park&ride). Skuter nie nadaje się do agresywnej jazdy (małe kółka, osłona przeszkadzająca w mocniejszym wychyleniu itd.), ale to nie osiągi tu przecież chodzi! Boxx jest za to eko (zasilany elektrycznie i podobno bardziej oszczędny niż to, co już elektrycznego jeździ po ulicach), ma ABS i traction control (krótsza droga hamowania i mniejsze ryzyko zerwania przyczepności przy starcie z miejsca), a przede wszystkim ma napęd na obydwa koła i zasięg nawet do 160 km. Nadaje się zarówno dla kobiet jak potężnych facetów – nośność tego maleństwa to aż 140 kg. A ta kanapa, przyznaję – brzydactwo, może być podgrzewana... Na chłodne dni będzie jak znalazł. Nie oczekuję wprawdzie, że na Boksa rzucą się zaraz wszyscy Polacy (u nas sezon na takie dojazdy trwa maksimum pół roku, a w dodatku skuter w USA kosztuje około 12 tysięcy złotych), ale alternatywie dla komunikacji miejskiej przyjrzeć się warto. Mniej samochodów w mieście to także więcej zdrowia dla nas wszystkich. 

zdjęcie: www.boxxcorp.com

zdjęcie: www.boxxcorp.com

 

 

Tagi: technologia

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita