Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Być jak młody Kubica

Być jak młody Kubica
Źródło: www.zuzutoys.pl

Samochodziki, podobnie jak elektryczna kolejka z doczepianymi wagonami, to absolutne evergreeny wśród zabawek kilkulatka. Niektórym miłość do rywalizacji na torze pozostaje na długie lata, a pasja ścigania się odżywa za każdym razem, gdy dostaną w swe ręce błyszczący model auta. Marzą Wam się domowe wyścigi podłogowe? Nic prostszego!

Tor z plastikowych czy drewnianych elementów to czasem za mało. Szybko i skutecznie zmienimy nudną podłogę w siatkę ulic i uliczek za pomocą odpowiedniego dywanu. Wykładziny z nadrukiem dróg niektórzy pamiętają jeszcze z czasów własnej przedszkolnej kariery, teraz jednak wybór wariantów nawierzchni, jaką pokryjemy parkiet czy panele, jest ogromny. Są więc dywany – miasta, dywany – drogi w sielskim otoczeniu lasów i jezior, dywany – wielkie pętle Formuły 1. Stosunkowo nowe na rynku są dywany 3D – odpowiednio przystrzyżone dają wrażenie trójwymiarowości.

Źródło: www.kidstown.pl

Taki dywan może stać się centralnym placem rozrywki pod dachem i da się na niego przenieść w zasadzie każdą zabawę, z samochodowym rajdem na czele. Minimalistom wystarczą auta, lubiący działać z rozmachem wygrzebią z pudła z zabawkami znaki drogowe, dobudują z klocków domy czy skrzyżują dywanową drogę szybkiego ruchu z pędzącym po torach pociągiem towarowym. Jeśli zdecydujecie się na wersję minimum, jest jeszcze jedna dobra wiadomość: takie wyścigi to też minimum sprzątania. A zabawa na maksa!

A co jeśli dywan nie wystarcza? Oto autostrada w wersji „zrób to sam”: łatwoprzylepna
(i równie bezproblemowo dająca się usunąć) taśma z nadrukiem ulicy. Teraz nie ma już żadnych ograniczeń – kleimy przecznice, skrzyżowania, dwupasmówki… Istne szaleństwo! Wystarczy dodać kilka samochodzików i można poczuć się jak kierowca rajdowca. Domostrada doskonale sprawdzi się też w podróży. Zajmuje niewiele miejsca w bagażu i nie pozostawia śladów na podłodze, a gwarantuje znakomitą zabawę. Nie pogniewa się właściciel pensjonatu, nie rozzłości babcia – wszelkie ślady drogowej działalności dają się szybko usunąć, bo w końcu co złego to nie my. Gotowi do startu?

Źródło: www.zuzutoys.pl

Tagi: dziecko

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane artykuły

Teatr cieni na dobranoc

Agnieszka Radziszowska

Joela zabawy z papierem

Agnieszka Radziszowska

Na kanapie… dookoła świata

Agnieszka Radziszowska

Zajawka na dinozaury

Agnieszka Radziszowska

Drugie życie kamieni

Agnieszka Radziszowska

Najpopularniejsze na blogu

Śniadanie, które szkodzi

Agnieszka Radziszowska

Dziewczynka czy chłopczyk?

Agnieszka Radziszowska