Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Byle tylko nie wpaść w poślizg...

Byle tylko nie wpaść w poślizg...
Rakiety na nogi i można biegać choćby po Alasce. Albo po najbliższym, zaśnieżonym parku - wszystko zależy od was. Zdjęcie www.kahtoola.com
Jak zimą tracić kalorie? Nie przerywać biegania, do którego tak solidnie przykładaliście się latem. Najpierw jednak trzeba zadbać o specjalne wyposażenie, które zapobiegnie zapadaniu się stóp w śniegu i zagwarantuje wam odpowiednią przyczepność.

Co jest najgorsze, gdy się biega po śliskim? Nie trzeba mieć doświadczenia jamajskiego sprintera Usaina Bolta, żeby od razu odpowiedzieć – żaden but nie gwarantuje odpowiedniej przyczepności. Wystarczy źle postawić nogę i kontuzja gotowa! Pół biedy, gdy skręcimy kostkę. Gorzej, gdy przy „złym lądowaniu” coś złamiemy. Inna kwestia to śnieg, w którym po prostu się zapadamy. Trzeba mieć żelazne płuca, supermięśnie i wydolność Ironmana, żeby biegać po głębszym puchu. Dlatego tylko nieliczni biegacze decydują się na trening zimowy. Reszta grzecznie odkłada buty do szafy, zasiada przed telewizorem i obraca w perzynę (że tak górnolotnie napiszę) swoje wcześniejsze, wielomiesięczne wysiłki. Mam dobrą wiadomość. Znalazłem gadżet, który sprawi, że biegać będziecie choćby po Alasce!

Charakterystycznie wygięta rama ułatwia bieg na takich rakietach. Zdjęcie www.kahtoola.com

Oto specjalne rakiety śnieżne do uprawiania zimowego joggingu, które produkuje amerykańska firma Kahtoola z Flagstaff w stanie Arizona. Model RNR jest lekki (rakiety ważą 1,2 kg), ma zęby, które – prawie dosłownie – wgryzają się w lód i twardy śnieg (idealna przyczepność!), odpowiednio wygiętą ramę (profil ułatwia bieg) oraz elastyczne i łatwe do dopasowania wiązania do butów. Producent gwarantuje, że w jego rakietach (choć lepiej brzmi snow shoes – śnieżnych butach) można biegać zarówno w lekkim obuwiu sportowym jak też chodzić w ciężkich śniegowcach-walonkach. Cena? W sieci 240 dolarów. Powiem szczerze. Biegałem pół lata (zanim nabawiłem się kontuzji) i kiedy zobaczyłem Kahtoola RNR może uda się wrócić do tej zabawy zanim zrobi się ciepło?

Do biegania w rakietach trzeba się przyzwyczaić. Takie "człapanie" (jak powiedzą złośliwcy) jest na pewno lepsze od leżenia przed telewizorem. Zdjęcie www.kahtoola.com

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
TheMalenaMa zapytał(a) 23 stycznia 2013
Pytanie dotyczy artykułu Byle tylko nie wpaść w poślizg...
Są też do kupienia takie nakładki antypoślizgowe na buty - koszt około 35 złotych swietnie się sprawdzają i do biegania i do maszerowania po śliskiej nawierzchni
bartlomiej.tschurl odpowiedział(a) 23 stycznia 2013
Można też kupić wygodne buty z kolcami, na pewno sprawdzą sie na śliskich powierzchniach :)
TheMalenaMa odpowiedział(a) 24 stycznia 2013
Takie buty też są świetne, ale nakładki są ekonomiczne - nałozysz je na każdego buta pozdrawiam ;)

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita