Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Cardiff Skate – rolki dla każdego

Cardiff Skate – rolki dla każdego
zdjęcie:www.cardiffskate.com
Oto Cardiff Skate – rolki XXI wieku. Pasują do każdego buta i łatwiej się na nich nauczyć jeździć, bo są znacznie stabilniejsze od tych klasycznych. Może i ja się nauczę?

Wielu rzeczy próbowałem już w życiu, ale dwie wychodzą mi mizernie: łyżwy i ich letni odpowiednik, czyli rolki. – Wyglądasz jak emerytowany pingwin – tak moja nastoletnia córka ocenia (rzeczywiście toporne) próby opanowania lodowiska. Na szczęście nie widziała mnie w akcji na rolkach, bo całkowicie straciłbym autorytet i przepadł w jej oczach. Boję się na nich jeździć, bo i noga się niebezpiecznie w kostce wygina, i wszystko dookoła "dzieje się" ciut zbyt szybko. To wcale nie oznacza, że już w ten sposób nie jeździłem! Dziecięciem będąc miałem metalowe wrotki, które zakładało się na buty. Z grubsza było to w czasach, gdy w USA były modne wrotki z butami - z kolorowej skóry i z kolorowymi kółkami, przyciągające wzrok, szybkie. Każdy kto widział dyskotekowe filmidła z tamtych lat, wie o co mi chodzi. Człowiek pożądał takich wrotek bardziej niż niejednej dziewczyny. Były jednak niedostępne, a na podwórku czymś przecież trzeba było zadawać szyku. Zostawały ciężkie, metalowe wrotki z kółkami na łożyskach. Kółka były twarde, a łożyska szybko się zacierały. Efekt? No, wiadomo, słabo się na tym jeździło. Moja kariera wrotkarza skończyła się pewnego zimowego dnia (tak, tak beznadziejne, bezśnieżne zimy bywały także drzewiej). Wyszedłem na podwórko – piękne, bo wyasfaltowane. Na końcu była wielka kałuża. Postanowiłem zaszpanować, rozpędziłem się na maksa i z lekko uniesioną jedną nogą wjechałem w tę wodę. Wszystko fajnie, bo pięknie chlapałem. Niestety tylko do czasu. Gdzieś w brudnych otmętach leżał sobie bowiem mały kamień, na który wjechałem i który niecnie mnie podciął. Wylądowałem tyłkiem (a w zasadzie pyskiem) w kałuży. To teraz już kurtyna, bo mizerii i żałości opisywać nie zamierzam... Wracając do mojego dzisiejszego tematu, czyli rolek. Pierwszy raz roli nowożytne (z kilkoma kółkami jedno za drugim) zobaczyłem w latach 90. Bardzo mi się spodobały. Niestety, za diabła nie mogłem się nauczyć na nich jeździć. Próbowałem, ale każda kolejna próba kończyła się "dzwonem", no i solidnym bólem czterech liter. Rolki finalnie odpuściłem, ale wydaje mi się, że jest jeszcze pewna nadzieja. Ta "nadzieja" też jest amerykańska (choć nazywa się nieco z angielska Cardiff Skate Corporation). Rolki produkowane w Kalifornii są montowane na but. Łatwo się je zakłada i są uniwersalne (czyli wejdą i na buty dziewczyńskie, i na męskie "kajaki"), a w dodatku mają dodatkowe podparcie w postaci ekstra dwóch kółek (jedno boczne i jedno tylne, które pełni rolę hamulca). Pod wieloma względami przypominają mi te moje wrotki z dziecięctwa. Gdy się na nich stoi, kostka nie ucieka i da się w miarę solidnie stać bez trzymanki. Cena? W sieci tylko 159 dolarów (około 480 złotych) – rolki z USA nie są droższe od tych, na których jeździ się jak na łyżwach. Ciekawe czy i jak zachowają się na polskich asfaltach? Korci mnie, żeby się przekonać. Na wszelki wypadek nie zamierzam jednak próbować moich "ritbergerów i tulupów" w zimowej kałuży. Strzeżonego przecież...

PS. Gdyby ktoś się pytał. Na razie w Stolicy jest trochę śniegu, ale to jeszcze nadejścia prawdziwej zimy nie oznacza. Kiedy tylko skończy się mróz, na wrotkach (rolkach) można śmigać aż miło. Dla zdrowia.

zdjęcie:www.cardiffskate.com

zdjęcie:www.cardiffskate.com

zdjęcie:www.cardiffskate.com

 

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Garf zapytał(a) 23 stycznia 2014
Pytanie dotyczy artykułu Cardiff Skate – rolki dla każdego
Chciałbym się zapytać czy gdzieś w Polsce są one do kupienia (konkretnie chodzi mi o jakiś internetowy sklep)?
kamilla.archibald odpowiedział(a) 24 stycznia 2014
nigdzie w sklepach (intersport, decathlon) )takich jeszcze nie wadziłam ;c
Matek odpowiedział(a) 30 stycznia 2014
Rozmawiałem na targach sportowych ISPO w Monachium kilka dni temu z przedstawicielem tej firmy i być może w niedługim czasie pojawią się również w Europie o czym na pewno poinformuję. Oglądałem je i chwilę je potestowałem i myślę, że to ciekawa rzecz , szczególnie dla osób zaczynających przygodę w rolkarstwem. Są stabilniejsze i łatwiej się je zakłada i dopasowuje praktycznie do każdej stopy. Są 2 rozmiary: S1 większe dla osób o większej masie do ok. 115 kg, i większych stopach z kółkami 100 + 90 mm, oraz S2 mniejsze dla osób do masy ok. 90 kg i kółkami 90 + 80 mm. Jak tylko będę miał więcej szczegółów o dostępności to dam znać.
Kolczykomaniaczka odpowiedział(a) 26 stycznia 2014
Sama szukałam ich i nigdzie znaleźć nie mogę -.-
Matek odpowiedział(a) 24 stycznia 2014
Nooo Panie Rafale. A miał Pan spróbować pojeździć najpierw na skike'ach! I co? ;) A teraz jakieś nowe wynalazki nam Pan tu podrzuca? Nie powiem, wyglądają ciekawie, tylko mam obawy, że z nimi może być tak jak było u nas z landrollerami. Niezbyt się przyjęły, a i z tego co słyszałem kilka opinii to kółka jednak nie były zbyt trwałe i w teren się też niezbyt nadawały. Ja zostaję wierny swoim skike'om :) A i Wam też polecam też kiedyś spróbować :)
Meryl odpowiedział(a) 24 stycznia 2014
Sprawdź w sklepie sportowym . A jak tam nie będzie to sprawdź takie portale jak Allegro czy Tablica . Na Allegro znajdziesz wszystko ;)

Polecane wpisy

Sezon na rolki

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita