Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Niezłe klimaty

Cieplej było tylko za Nerona

Cieplej było tylko za Nerona
Rdzeń lodowy z Antarktydy zawiera informacje o klimacie kontynentu. Źródło: T. Bauska/PAGES 2K NETWORK
Trzy ostatnie dekady XX w. były w Europie najcieplejsze od prawie dwóch tysięcy lat. Tylko w czasach Kaliguli, Klaudiusza i Nerona temperatury były trochę wyższe.

Zbiorowy wysiłek osiemdziesięciu badaczy z całego świata zaowocował najdokładniejszą jak dotąd rekonstrukcją ziemskiego klimatu. Uwzględniono w niej informacje zapisane w ponad 500 naturalnych archiwach klimatycznych – słojach drzew, rdzeniach lodowych, stalagmitach, rafach koralowych, osadach morskich i jeziornych – pochodzących ze wszystkich kontynentów.

Rekonstruowaniem klimatu zajmują się paleoklimatolodzy. Kapitalne zajęcie, pełne przygód! Większość czasu spędza się na podróżach po świecie, szukając kolejnych miejsc do pobrania próbek. Łazi się po jaskiniach, wspina po górach, wędruje po pustyniach i lodowcach lub też nurkuje w oceanach. Może ktoś jest zainteresowany? Na zachętę jako przerywniki w tekście umieściłem fotografie pokazujące wydobycie rdzenia z podwodnej rafy koralowej.

Wiertło drąży rafę zbudowaną przez koralowce Porites lobata. Źródło: Maris Kazmers/SharkSong Photography

W przerwach pomiędzy kolejnymi wypadami trzeba jednak trochę popracować w laboratorium. Autorzy badań, o których piszę, rekonstruowali nie tyle klimat całego globu, co analizowali go kontynent po kontynencie, wychodząc z założenia, że z perspektywy globalnej nie widać wielu istotnych szczegółów. Inaczej zmieniał się klimat w Europie, inaczej w Australii, a jeszcze inaczej w Afryce.

Ale jeden, najważniejszy trend był wspólny dla całej planety: ostatnie dwa tysiące lat upłynęły na niej pod znakiem stopniowego ochładzania się klimatu. Spadek temperatur nie był jednostajny, bo ciepło od czasu do czasu powracało. Na krótko jednak i rzadko te ocieplenia obejmowały większe kawałki globu. Chłód dominował. Jedynie w środku Średniowiecza temperatury wzrosły na trochę dłużej.

Rdzeń jest ostrożnie wyciągany z rafy. Źródło: Maris Kazmers/SharkSong Photography

Trend spadkowy odwrócił się niespodziewanie dopiero w XX w. Temperatury zaczęły rosnąć, osiągając pod koniec stulecia szczególnie wysokie wartości. Tak było na sześciu z siedmiu kontynentów. Wyjątkiem jest Antarktyda, na której nawet w XX w. ogrzewanie nie zostało włączone. Dopiero teraz lody zaczynają tam trochę puszczać.

Jeśli chodzi o Europę, to w ciągu dwóch ostatnich tysiącleci częściej było na niej chłodno, niż ciepło. Po wyjątkowo cieplutkim pierwszym wieku naszej ery, dwa kolejne były już nieco chłodniejsze, choć nadal łagodne. Potem jednak przyszło pierwsze załamanie klimatu, które trwało aż 500 lat. Ciepło powróciło  w IX w., ale utrzymało się tylko przez trzy stulecia. Na przełomie XII i XIII w. klimat po raz drugi zmienił się z łagodnego w surowy. Nastała trwająca 600 lat Mała Epoka Lodowa – najchłodniejszy okres w dziejach Europy od końca epoki lodowej.

Ale to już przeszłość. Dziś w Europie temperatury rosną – są już wyższe niż w Średniowieczu i pewnie wkrótce pobiją rekord z czasów Nerona.

A co tam słychać pod wodą?

Gotowe - rdzeń wydobyty! Teraz na statek i do laboratorium. Źródło: Maris Kazmers/SharkSong Photography

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy