Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Ciężkie życie piłkarza

Ciężkie życie piłkarza
Robert Lewandowski - piłkarz prawie idealny. Zdjęcie: Facebook
Ostatnio pisałam tekst o naszym najlepszym piłkarzu, Robercie Lewandowskim. Właśnie podpisał wielomilionowy kontrakt z Bayernem Monachium. Życie takiego piłkarza w niczym nie przypomina tego, co się nam wydaje.

Generalnie nie mamy chyba zbyt dobrego zdania o piłkarzach, chodź wydaje mi się, że wszystkiemu winni ci polscy. Piłkarze oczywiście. Bo skoro tak strasznie źle grają, to od razu wydaje nam się, że są źli na całej linii. Głupi, prymitywni, grubi, nieruchawi, zamiast trenować - piją wódkę, rozglądają się za modelkami, a do tego zarabiają morze pieniędzy. Za darmo i za nic. I ta opinia przenosi się rzecz jasna na wszystkich innych piłkarzy. A to nie do końca prawda. 

Żeby zostać najlepszym piłkarzem świata, takim jak Ronaldo, Messi czy chociażby Lewandowski, trzeba podporządkować temu życie. Nie ma mowy o całonocnych imprezach, bo zawsze następnego dnia jest mecz albo przynajmniej trening. A piłkarz, żeby dobrze grać, musi być wypoczęty. Dlatego używki też nie dla nich - żeby organizm szybko regenerował się po wysiłku, jakim są tak częste mecze i tak obciążające treningi, musi się bardzo zdrowo odżywiać. Od diety zależy również to, czy piłkarze są podatni na kontuzje, dlatego ci topowi bardzo często są pod opieką dietetyka. Lewandowski ma to szczęście, że dietetykiem jest jego żona, Ania. To ona mu gotuje i dba o to, żeby posiłki były zbilansowane. Również ona przekonała go do tego, żeby na zawsze rzucił słodycze. Co z tego, że Robert wszystko spali? Ale ukochane batony niczego dobrego mu nie dadzą. 

Dzisiejsi piłkarze przypominają gladiatorów. I nie chodzi tylko o to, że pięknie wyrzeźbiona klata czy brzuch dobrze wyglądają na reklamowych zdjęciach. Ta siła jest im potrzebna do grania w piłkę - czy się nam to podoba, czy nie, współczesne mecze są dużo bardziej agresywne niż kiedyś. Jeśli ktoś chce sie utrzymać przy piłce, szybkie nogi i sprawny drybling nie wystarczą. 

W kwestii kobiet - piłkarzom na boisku bardzo pomaga uregulowane życie rodzinne. Baaaardzo. Pamiętacie kłopoty Boruca? Najgorzej było wtedy, kiedy rozwodził się z żoną. Dziś znów jest zakochany i proszę, jak pięknie broni. 


Tagi: dieta, treningi

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy