Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Jest moc!

Co z tą kolacją?

Co z tą kolacją?
Kolacja - ostatni posiłek o 18:00 to mit. Zdjęcie: shutterstock
Kolacja to ostatni posiłek, na który powinniście zwrócić szczególną uwagę. Dlaczego? Bo po nim czeka was tylko spanie. Dziś więc o tym, co jeść, żeby nie przytyć, i dlaczego „kolacja o 18.00” to mit.

- Czy w ogóle jeść kolację? Oto kolejne z najczęstszych pytań, jakie zadają nam ci, którzy chcą dbać o linię.  Odpowiedź? Jasne, że jeść - i to obowiązkowo! Ale mądrze, bo to ostatni posiłek, jaki przyjmujecie przed spaniem, w trakcie którego wasze ciało przechodzi na znacznie wolniejsze tory (także metabolizm). Po wcześniejszych posiłkach zwykle macie przed sobą jakiś drobny ruch, co oznacza wydatek energetyczny. Z kolacją bywa odwrotnie. Oczywiście rozumiemy, że to sama przyjemność przyjść do domu po dniu pełnym pracy i zjeść pyszną, sytą kolację, która w wielu przypadkach służy jednocześnie za obiad, i pójść spać. Rozumiemy, ale to wielki błąd, a systematyczność tego rytuału prowadzi do nadwagi lub otyłości.

Ostatni posiłek o 18:00 to mit

Są różnego rodzaju mity na temat tego, że nie powinno się jeść po godzinie osiemnastej, wyeliminować całkowicie węglowodany lub wypijać odżywki zamiast pełnowartościowego posiłku. Jak to wygląda w praktyce? Proste wyjaśnienie. Zjadacie kolację o mitologicznej osiemnastej, po niej okazuje się, że macie w domu jeszcze sporo do zrobienia. Na koniec książka na wyciszenie i okazuje się, że jest 23:00. Wasz organizm dostał ostatni posiłek pięć godzin temu, a najbliższy dostanie za kilkanaście. Dlatego zaplanujcie lekki posiłek na jakiś czas przed snem, abyście nie czuli się ani głodni, ani najedzeni, gdyż wieczorne przejedzenie wpływa na jakość snu oraz poranny apetyt. Nie jedzcie tylko do 18:00, ale też nie sięgajcie po jedzenie tuż przed snem. Dajcie organizmowi trochę czasu, aby strawił ostatni posiłek i przyswoił wartości odżywcze.

Kolacja dla ćwiczących

Jeżeli trenujecie w godzinach późnowieczornych lub o takich porach chodzicie spać i zależy wam na sportowej sylwetce, możecie spożyć odżywkę białkową przed snem, pamiętając jednak o wcześniejszej kolacji. Suplementy to tylko dodatek do pełnowartościowej, zbilansowanej diety./p>

Propozycje kolacji:

Moja propozycja to np. gotowany kurczak/indyk lub łosoś wraz z miksem sałat i do tego dodatek nasion (siemię lniane lub nasiona Chia) lub wasz ulubiony krem, np. z brokuł i szpinaku.

Każdy z nas ma inny tryb życia, chodzi spać o różnych porach więc to jest kwestia indywidualna, aby dobrać do siebie odpowiednią strategię. Kolacja jest tak samo ważnym posiłkiem jak obiad czy śniadanie. Nie zapominajcie o niej i stwórzcie własny system działania. Wpłynie to korzystnie na wasze samopoczucie i utrzymanie odpowiedniej wagi.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
anna.iwankowska zapytał(a) 18 października 2014
Pytanie dotyczy artykułu Co z tą kolacją?
No dobra. Ale co jeść gdy brak kremu, lub ryby(jestem wegetarianka) a czasu malo? albo inaczej, jaka kaloryczność (wiem ze to zalezy od trybu zycia, ilosci spalonych kalorii, treningu, wzrostu, wagi etc.) mniej wiecej np. przy średnim treningu 4 razy w tyg, tryb studencki(czyt. siedzacy)?

Polecane wpisy

Co jeść przed treningiem?

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Fit dodatek do diety - kurkuma

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Na ratunek słodyczożercom

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Najpopularniejsze wpisy

Zgrabna pupa – ćwiczenia na pośladki

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Jak pozbyć się oponki z brzucha?

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Kiedy bolą lędźwie

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Stopy są ważne!

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał