Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Connorcycles: rowerowy powrót do przeszłości

Connorcycles: rowerowy powrót do przeszłości
www.connorcycles.com
Denver kojarzy się co najwyżej z miastem, w którym toczyła się akcja serialu Dynastia. Szkoda, że to jedyne skojarzenie. Bo to właśnie tam, za oceanem, pewien pasjonat buduje rowery z... drewna-unikaty na skalę światową.

Drewno jest ciężkie i zbyt słabe, żeby na serio używać go w rowerach - tak powie pewnie 99 procent rowerowych handlowców. I ja się im nie dziwię, bo przecież muszą komuś opchnąć te swoje "alusy" czy inne tam "karbony". Tymczasem historia pokazuje, że drewno w świecie dwóch kółek ma swoje miejsce. Kiedyś produkowano z drewna obręcze rowerowe, dziś można kupić piękne rowerowe błotniki - oto dwa przykłady, które natychmiast przyszły mi do głowy. W denwerskiej firmie Connor Wood Cycles, którą od 3 lat prowadzi Chris Connor, drewno służy także do wyrabiania ram i kierownic. Wyrabiania? Tak, wcale się nie pomyliłem - mister Connor buduje je ręcznie z wysezonowanego odpowiednio jesionu, wyginając drewno pod parą, a następnie wzmacniając całość kewlarem i lotniczymi epoksydami. Warstwowa konstrukcja nadaje im odpowiedniej solidności. Nie sądzę, żeby tymi maszynami dało się szaleć w terenie czy uprawiać downhill, ale za to na ulicy wyglądają nieziemsko. No i ten brak linek, które tak rozpraszają wzrok rowerowych estetów... Chris Connor postanowił się ich pozbyć, żeby jego rowery były szczególnie piękne i w klimacie "minimalistycznym".
Jak rama zachowa się, gdy wskutek nadmiernego przeciążenia pęknie? Podobno to raczej niemożliwe, ale jesion rozpada się bez drzazg. W dodatku jego zewnętrzną część lakieruje się grubo specjalnym lakierem do zabezpieczania łodzi motorowych więc prawdopodobieństwo wbicia sobie drzazgi w cztery litery jest niewielkie. Cena? Hmm, w świecie sprzętu sportowego wykonywanego na zamówienie nie ma przebaczenia i płacić trzeba. Niestety, za wrażenia estetyczne i ręczne cyzelowanie producent życzy sobie niemało - od 3400 do 4500 dolarów (a więc 11-15 tys. zł). Na realizację zamówienia trzeba czekać nawet 16 tygodni!  

www.connorcycles.com

www.connorcycles.com 

www.connorcycles.com

www.connorcycles.com

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Rower bambusowy

Rafał Jemielita

Napęd do roweru

Rafał Jemielita

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita