Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Czy Alexander Skarsgård zagra Greya?

Czy Alexander Skarsgård zagra Greya?
Alexander w pościeli - czy może być coś przyjemniejszego? Zdjęcie: mat. prasowe

Jest wielki - 193 cm wzrostu. Jest piękny - cudne, chłodne błękitne oczy, śnieżnobiały, zniewalający uśmiech. Jest Szwedem, a budową przypomina wikinga - udowodnił to niejednokrotnie, bo lubi się rozbierać, zarówno na filmowym, jak i na zdjęciowym planie. Kobiety się w nim zakochały, kiedy zagrał złego wampira Erica w serialu "True Blood". Na początku był bardzo zły, potworny, odpychający (ale mimo wszystko piękny), ale później stracił pamięć i stał się słodziutkim wampirkiem, kolejnym, który zakochał się w Sookie. Właśnie wtedy producenci serialu zaczęli go rozbierać i "True Blood" gwałtownie podskoczył w rankingach. Dziś Alex czeka na swoją wielką filmową rolę. Kupił nawet dom w Los Angeles, który ma mu to czekanie umilić. Ponoć wziął udział w castingu do roli Tarzana, ale jest również brany pod uwagę jako Christian Grey w ekranizacji bestsellera "Fifty Shades Of Grey". Wszyscy go pytają, czy nie ma obaw przed ostrymi scenami seksu, które go tam czekają, ale on tylko uśmiecha się niewinnie i ochoczo odpowiada, że potrzebny trening miał już na planie "True Blood". "W podziemiach mojego klubu miałem przecież stosowny pokoik - były i łańcuchy, i haki, potrenowałem. A seks na planie? Według Aleksandra nie ma nic przyjemniejszego. "Wystarczy kilka głębokich oddechów, krótki relaks, a potem to już sama przyjemność", odpowiada na pytania dziennikarzy. 

Ale skąd ten fantastyczny look, któremu Alex z pewnością sporo zawdzięcza?

Po pierwsze - Skarsgård ćwiczy nieustannie. Podczas przerw między zdjęciami, w każdej wolnej chwili. A to pompeczki, a to hantle, a to się podciągnie 50 razy, a to brzuszków seteczkę pociśnie. Każda chwila jest dobra, nie trzeba się jakoś specjalnie przygotowywać, umawiać z trenerem, przebierać w dres, szukać sali gimnastycznej. 

Po drugie - w okolicy dwudziestki Alex zgłosił się do wojska, na dwuletni, intensywny trening. Biegał, skakał, wspinał się na przeszkody, czołgał. To mu dało podstawę, to zarysowało jego mięśnie, później musiał tylko pomóc im nie opaść. 

Po trzecie - kiedy tak często bywa się nagim w pracy, kiedy nieustannie trzeba przed kimś paradować z gołymi pośladkami, nie trzeba specjalnie szukać motywacji do ćwiczeń. Nie wspominając zresztą o solidnych wpływach na konto, które również idą w parze z sexy sześciopakiem. 

A Aleksowi życzymy więcej ról. Szczególnie tych rozbieranych. I okładek też. 

Czego się nie robi, żeby się pokazać na okładce Rolling Stone'a

Tagi: zjawisko,

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy