Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Czym karmić chore maluchy?

Czym karmić chore maluchy?
Zdjęcie: shutterstock

Podczas choroby apetyt nie dopisuje. To zupełnie normalne, gdy wszystkie siły organizmu skoncentrowane są na walce z wirusami. Zamiast wpychać do małych buziek kolejne kęsy kotleta, podajcie dzieciom coś, co pomoże skrócić czas infekcji.

Wasze dzieci zdążyły już przywlec z placówek katar, kaszel i wszelkiej maści przeziębienia? Skoro nie udało się dietą chorobie zapobiec, spróbujcie chociaż ją skrócić. Maluchy nie bez powodu odmawiają jedzenia ciężkostrawnych potraw i kręcą nosem na to, co zbyt twarde albo za gorące. To, co je chory, jest naprawdę ważne.

Przede wszystkim nie karmimy na siłę. Nie ma za babcię, ciocię, tatusia albo za kolejny odcinek „Kucyków Pony”. Nie tędy droga. Choroba, zwłaszcza taka z wysoką gorączką, to trudny przeciwnik i organizm wysyła przeciw niej najsilniejsze działa, także siły, które zazwyczaj oddelegowane są do trawienia posiłków. Mała porcja czegoś lekkiego będzie więc wystarczająca, aby stworzyć bezpieczny podkład pod przyjmowane lekarstwa i nie obciążać dodatkowo żołądka. Picie to co innego. Trzeba pić, dużo! Najlepiej niegazowaną wodę w temperaturze pokojowej albo domowy kompot. Nawilżą gardło, pomogą uzupełnić płyny utracone pod wpływem gorączki i silnych potów. Skoro jesteśmy przy płynach, warto przypomnieć, że wszystkie lekarstwa trzeba popijać wodą. Nie sokiem, nie mlekiem, ale najzwyklejszą wodą. Inne napoje mogą wchodzić w niepożądane reakcje z farmaceutykami i sprawić, że te albo nie zadziałają wcale, albo ich działanie będzie inne od spodziewanego.

Jeśli jedzenie, to lekkostrawne, najlepiej gotowane. Nie pikantne, nie tłuste, nie smażone. Przy bólu gardła sprawdzą się lekko ciepłe zupy – kremy (bo wtedy nic nie drapie i da się taką zupę jakoś przełknąć), galaretki i kisiele, przy katarze pomoże modna nie bez powodu, bo znakomicie osuszająca organizm, kasza jaglana. Na katar i kaszel dobra jest też cebula, taka w formie syropu i gotowana w zupie. Z babcinych sposobów warte polecenia są miody (tu uwaga na alergików!), sok z dzikiej róży (bomba witaminy C) i syrop sosnowy. A przysmaki, gdzie przysmaki? W diecie chorego jest miejsce i na nie. Ulubione danie większości dzieci to ryż zapiekany z jabłkami. Dobry nie tylko na podwieczorek.

W czasie choroby warto odstawić zaflegmiający nabiał, wychładzające soki owocowe i cytrusy oraz słodycze. Przy mocno gorączkujących dzieciach pewnie będzie to chwilowo wykonalne, ale gdy tylko odzyskają wigor, czy komuś uda się zamienić czekoladowy baton na megazdrową kiszoną kapustę?


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Sposób na niejadka

Agnieszka Radziszowska

Dzieci muszą pić!

Małgorzata Różańska

Na spacer z chorym dzieckiem

Agnieszka Radziszowska

Najpopularniejsze wpisy

Gdy dziecko nie chce jeść

Agnieszka Radziszowska

Zegar - czy to już pora?

Agnieszka Radziszowska