Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Czysta woda zdrowia doda

Czysta woda zdrowia doda
zdjęcie: www.lifesaversystems.com
Ktoś powiedział kiedyś mądre słowa: jesteś tym, co jesz i pijesz. No, właśnie. To zaraz będzie o dobrym piciu.

Rajd Dakar 2004. Sorry, ale zacznę historycznie, bo mi ta anegdota idealnie pasuje na początek. No to jeszcze raz: Afryka, Sahara, gdzieś na pograniczu Mali z Mauretanią. Jest styczeń, ale że do równika całkiem blisko to nad głową mam błękitne niebo, słoneczną lampę rozpaloną na obrotach i dookoła jakieś 28-30 stopni imć Celsjusza. Jest nas trzech i terenówka: ja, Francuz i Japończyk. W upale, co tu dużo gadać, troszkę się pokłóciliśmy. Znaczy, Francuz pokłócił się z nami. O co? A to, że fajniej będzie fotografować w zupełnie innym miejscu! Efekt kłótni? Francuz zostawił nas na środku wysokiej, biało-żółtej góry piasku. -Wrócę po was za parę godzin - powiedział zamiast adieu. Usiedliśmy sobie wygodnie i wtedy do nas dotarło, że w aucie została woda. To znaczy mieliśmy po dwie butelki 0,25 l, ale upał, gradusy itd. Wody w każdym razie starczyło na pół godziny. Japończyk zaczął wtedy snuć opowieść jak to kiedyś zepsuł mu się podczas rajdu samochód i że nikt nie zauważył, że zabrakło jednej pary skośnookich. Pora roku była podobna, upał jednak chyba jeszcze większy i do przejścia (do najbliższej zaznaczonej na mapie wioski) było jakieś 140 kilometrów. Spali w dzień, bo na marsz było zbyt gorąco. Szli wyłącznie nocą, żeby w chłodzie oszczędzać... wodę. Mieli ze sobą 3 butelki 1,5-litrowe. Starczyło wyłącznie dlatego, że mój japoński kumpel wprowadził drakoński regulamin: dwa kilometry marszu-łyk wody. -Doszliśmy, gdy w ostatniej butelce zostało może pół szklanki płynu - wspominał. Nasz Francuz łaskawie wrócił po 6 godzinach. Byliśmy tak spragnieni, że każdy wypił po wielkiej butli "minerałki". Jaki z tego morał? Człowiek może nie jeść, ale pić musi. Tymczasem ze źródłami wody bywa niestety różnie i to nie tylko w Czarnej Afryce czy zapomnianych bezdrożach Dalekiego Wschodu. Bywa tak, że woda wygląda całkiem dobrze, ale jest pełna mikroorganizmów i bakterii oczywiście niewidocznych gołym okiem. Człowiek spragniony napełnia butelkę, pije duszkiem niczym nektar, a za chwilę zaczynają się sensacje, jazda do szpitala itp. Jak zagwarantować sobie bezpieczeństwo pod każdą szerokością i długością geograficzną? Trzeba zainwestować w pojemniki na wodę Lifesaver. Wyglądają całkiem zwyczajnie, ale w środku kryją sprytny filtr z węgla aktywowanego. Ten czyści płyn z zanieczyszczeń organicznych i osadów, a w dodatku jest na tyle "gęsty", że zabija drobnoustroje, bakterie i wirusy (ze skutecznością 99,99 procent). Jak to działa? Banalnie. Wyobraźcie sobie dwa zbiorniki, które rozdziela wspomniany filtr. W jeden wlewamy wodę zanieczyszczoną (choćby z kałuży), potem kilka ruchów tłoczkiem wbudowanej pompki (żeby przetłoczyć brudy przez filtr) i już, gotowe – mamy czystą, pitną wodę. Koszt litra jest niziutki: pół centa za litr. Oczywiście po zakupie pojemnika Lifesaver, za który płaci się od 100 (za model wyprawowy) do 170 funtów (kanister na 18,5 litra). Wkład czyszczący starcza na 6 tysięcy litrów (w małym Lifesaverze)! 

zdjęcie: www.lifesaversystems.com

zdjęcie: www.lifesaversystems.com 

zdjęcie: www.lifesaversystems.com

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Dorian_Gray zapytał(a) 27 kwietnia 2013
Pytanie dotyczy artykułu Czysta woda zdrowia doda
Nieźle. Jestem ciekawy czy jest podobna "maszynka" do wody zasolonej, na przykład z morza...

Polecane wpisy

Ognisko w plecaku

Rafał Jemielita

Nurkowanie – tego musisz spróbować!

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita