Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

No to ładnie!

Deli Garage, czyli warsztat jadalnych narzędzi

Deli Garage, czyli warsztat jadalnych narzędzi
Lubicie rzeczy, które są czym innym, niż się wydają? Tym bardziej, jeśli są do pożarcia? Ja uwielbiam.

Dlatego produkty firmy Deli Garage (do kupienia tu), które łączą świetny design, twórcze pomysły i świadome podejście do jedzenia, podbiły moje serce. I choć będzie tylko o nich, to nie jest żaden product placement! Po prostu nie mogłam się zdecydować, która z tych rzeczy wydaje mi się najbardziej udana... Wszystkie utrzymane są w konsekwentnej estetyce akcesoriów z warsztatu samochodowego.

Pamiętacie makaron-literki? W zamierzchłych czasach minionego ustroju, czyli w latach 80., był to rarytas nie lada. Dzięki niemu, dostarczanemu z rzadka w paczkach od cioci z Ameryki, udawało się przemycać pomidorową i rosołek do brzuchów moich i brata. Z takim makaronem ten trik powinien udać się jeszcze lepiej!

Źródło: The Deli Garage

Kluseczki-śrubki i nakrętki w czterech różnych kształtach wystarczająco zajmą Bobów Budowniczych in spe, by nie spostrzegli, że za śrubką na widelec wkrada się pomidor albo liść szpinaku... Do kupienia za 14,20 euro.

 A miodek w praktycznym dozowniku przypominającym klej?

Źródło: The Deli Garage

Choć wydaje się przez to dość przemysłowy, nie dajcie się zwieść – ten przysmak powstał na bazie miodu z jednoosobowej pasieki z regionu Altes Land pod Hamburgiem – okolicy mieszczącej największe uprawy owoców w Europie Środkowej. W dodatku wszystkie domieszki: wanilia, cynamon, kakao i mięta pochodzą ze stuprocentowo ekologicznych upraw. Do kupienia za 14,20 euro.

Deli Garage ostatnio wypuściło ze swojego warsztatu jeszcze pyszny krem do... klajstrowania kanapek.

Źródło: The Deli Garage

Mleczna i biała czekolada zostały wyposażone w małą szpachelkę, za pomocą której nadamy kanapkom ostateczny sznyt rękodzieła, a receptury pochodzą z rodzinnych zasobów twórców hamburskiej firmy. Do kupienia za 16,72 euro (biała czekolada) i 18,60 euro (mleczna).

Wypatrujcie też innych produktów – Deli Garage produkuje je w krótkich seriach, dlatego niestety nie dostaniemy już na przykład genialnych ołówków serowych, które można było zatemperować nad swoim penne pesto, by otrzymać piękne serowe ścinki o smaku chilli, parmezanu albo trufli...

Źródło: The Deli Garage Blog

Sprawdzajcie co jakiś czas, co słychać na www.the-deli-garage.com/shopware.php. W sprzedaży także alkohole!

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
igorgnot zapytał(a) 21 listopada 2012
Które z przekąsek dostępnych w klasycznych delikatesach są zdrowe (zdrowsze?). Podobno w USA jest już moda na takie produkty, ale czy w Polsce już są? Zdrowsze soki smoothies, zdrowsze batoniki ? Ktos moze polecic cos konkretnego co nie utuczy a da dobrej energii, blonnika czy witamin?
arctic odpowiedział(a) 30 grudnia 2012
Jedno słowo: Sante. To firma robiąca mnóstwo produktów: ciastek, płatków itd. Większość ich produktów to żywność funkcjonalna - tj. taka, która zawiera w sobie wiele składników odżywczych: błonnika, witamin, mikro- i makroelementów. Osobiście polecam pełnoziarniste ciastka owsiane z żurawiną (ok. 4 zł), otręby wszelakie (wrzucasz do płatków z mlekiem albo jogurtu i od razu masz więcej witaminek), i soczewicę zieloną i czerwoną. Cenowo różnią się minimalnie, a są geeenialne :) Ciastka na pewno są w makro, a inne produkty w co lepszym samoobsługowym. A poza tym Organiczny sok z kwaszonych buraków firmy BioFood (niestety drogi, 5-6zł za buteleczkę), soki jednodniowe różnych firm (Cymes, Marwit) i soki Tymbarka (350 ml za ok. 2-3zł). Do znalezienia jw., w co lepszych marketach.
NataliaW odpowiedział(a) 12 grudnia 2012
Ja na przykład przetestowałam zdrowsze chipsy, czyli chrupsy. Do kupienia normalnie w markecie. To są suszone plasterki jabłek, truskawek, a nawet buraka - ale do już chyba dla koneserów. Całkiem niezłe, no i faktycznie nie trują tak jak klasyczne chipsy. Nawet się nimi całkiem najadłam :)

Polecane wpisy

Upcycling

Agata Michalak

Najpopularniejsze wpisy

Drugie śniadanie

Agata Michalak