Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Dlaczego przedszkolaki tak często chorują?

Dlaczego przedszkolaki tak często chorują?
Zdjęcie: shutterstock
Infekcja za infekcją, wieczne pokasływanie i katar po pas - oto typowy przedszkolak w tzw. sezonie chorobowym. Zamiast z rówieśnikami, w placówce, większość czasu spędza w domu, łykając leki. Czy to się kiedyś skończy?

Przedszkolak debiutant może chorować nawet 10 do 12 razy w ciągu roku, norma dla starszaka to 6-8 infekcji (z których zdecydowana większość przypada na okres jesienno-zimowy). Na szczęście gros chorób to typowe niegroźne przeziębienia z zatkanym nosem, kaszlem, stanem podgorączkowym lub niewielką gorączką – chorowanie zazwyczaj ma łagodny przebieg i zamyka się w symbolicznych dla kataru siedmiu dniach. Nie warto jednak się spieszyć, bo niedoleczony maluch przyniesie z przedszkola kolejną infekcję szybciej, niż się spodziewacie. Rekonwalescent musi nabrać sil, żeby organizm mógł chociaż spróbować zawalczyć z zarazkami.

Skąd te choroby?

Niemowlę przed infekcjami chronią przeciwciała, jakie otrzymało podczas porodu, potem te dostarczane z mlekiem matki. Zanim układ immunologiczny dziecka zacznie pracować z pełną mocą, minie wiele lat. Tak się składa, że w okresie, gdy przeciwciała mamy przestają zapewniać wystarczającą ochronę, maluch z bezpiecznego domowego otoczenia (a w nim wirusów, do których jego układ odpornościowy zdążył się przyzwyczaić) trafia do przedszkola, gdzie musi zmierzyć się z mnóstwem nowych zarazków, a o chwilę oddechu trudno, bo w grupie dzieci zazwyczaj przynajmniej jedno jest właśnie chore. Maluchy płynnie przechodzą z jednej infekcji w drugą zwłaszcza wtedy, gdy po leczeniu antybiotykiem zbyt szybko i na pełnych obrotach wracają do placówki. Antybiotykoterapia zabija także dobre bakterie i potrzeba czasu, żeby odporność osiągnęła poziom sprzed choroby.

Rozprzestrzenianiu się chorób w przedszkolu sprzyjają:

- zbyt wysoka temperatura we wnętrzu i niechęć do wietrzenia (powietrze nie jest wymieniane, a zarazki – nawet gdyby chciały – nie mają jak się ulotnić)

- niewychodzenie na spacery

- suche powietrze (winne gorące kaloryfery!)

- dieta uboga w owoce i warzywa, za to bogata w cukier

- brak ruchu

- nieodpowiednie ubranie (grube swetry, polary i rajtuzy pod spodniami)

- niewłaściwa higiena (zbyt rzadkie mycie rąk, niezasłanianie ust przy kasłaniu i kichaniu, wycieranie nosa rękawem lub wierzchem dłoni)

- stres maluchów po rozstaniu z rodzicami, zwłaszcza u przedszkolnych debiutantów

- dużo dzieci przebywających ze sobą przez wiele godzin w jednym pomieszczeniu (wśród nich dzieci w początkowej fazie choroby, które już zarażają) i przyprowadzanie do przedszkola dzieci niedoleczonych

Optymistyczny akcent na koniec? Będzie lepiej! Trudno w to uwierzyć, gdy więcej czasu spędza się z przeziębionym maluchem w domu niż bez niego w pracy, ale dzieci naprawdę z wiekiem zyskują odporność, a każda choroba to dla organizmu trening niezbędny do nauczenia się, jak skutecznie walczyć z infekcjami.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Na spacer z chorym dzieckiem

Agnieszka Radziszowska

To tylko katar?

Agnieszka Radziszowska

Jak podawać lekarstwa?

Agnieszka Radziszowska

Najpopularniejsze wpisy

Zegar - czy to już pora?

Agnieszka Radziszowska

Gdy dziecko nie chce jeść

Agnieszka Radziszowska

Kto się boi przedszkola?

Agnieszka Radziszowska

Podwórko idealne

Agnieszka Radziszowska